Aresztowani odpowiedzą między innymi za handel narkotykami na dużą skale. Rozpracowanie grupy trwało kilka miesięcy.
Policjanci w kilku przypadkach z pomocą antyterorystów jednocześnie weszli do kilkunastu mieszkań. Podczas przeszukań znaleziono 2,5 kilograma narkotyków, akcesoria służące do uprawy konopii indyjskiej, a także maczety, noże, kije baseballowe, kastety, bagnety, a nawet granat . Jak szacuje policja, grupa mogła wprowadzić na rynek w Małopolsce ogromne ilość środków odurzających, głównie marihuany, haszyszu, amfetaminy i ecstasy, ale także mefedronu.
Jeden z mężczyzn posiadał legalnie działającą firmę budowlaną - używając samochodu firmowego transportował narkotyki. Większość z zatrzymanych była już wcześniej karana, w tym niektórzy za zabójstwo.
W bojówce panował ścisły podział ról. Nowym członkiem można było zostać wyłącznie z polecenia, a aby wejść do grupy trzeba się było wykazać, na przykład pobiciem czy zranieniem przeciwnika. Osoby pokrzywdzone często w ogóle nie zgłaszały się na policję, a jeśli sprawa wychodziła na jaw, odmawiały współpracy z funkcjonariuszami.
Zatrzymani to mieszkańcy Krakowa w wieku od 23 do 38 lat. Przywódca grupy usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.
Podejrzanym grozi kara od pół roku do 12 lat więzienia. Policja przewiduje kolejne zatrzymania.