Helikoptery znów będą mogły lądować na lądowisku przy szpitalu imienia Gabriela Narutowicza w Krakowie? Dyrekcja placówki zwróciła się z prośbą do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej o wytyczenie nowej ścieżki nalotu. To konieczne bo obok ma powstać wysoki apartamentowiec. Przez to z końcem ubiegłego roku lądowisko zostało "zamrożone". Od 1 stycznia tego roku, Narutowicz korzysta z lądowiska przy szpitalu Jana Pawła II.
Mówi dyrektor szpitala Narutowicza, Mariola Marchewka
Jest taka możliwość, żeby do końca przyszłego roku, bez występowania o przedłużenie koncesji, to lądowisko mogło działać. To zmieni życie szpitala o tyle, że uspokoi obawy niektórych w kwestii wspólnego lotniska ze szpitalem Jana Pawła II
- powiedział Radiu Kraków wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik.
Jak wyjaśnia Mariola Marchewka, dyrektor szpitala Narutowicza - korzystanie z własnego lądowiska wpłynie na szybkość i płynność transportu pacjentów na SOR. W przeszłości w planach była budowa nowego lądowiska na dachu nowego budynku Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Koszt tej inwestycji oszacowano na ponad 76 mln zł. Aleksander Miszalski stwierdził, że inwestycja jest zbyt droga i zrezygnowano z inwestycji.
Jak informował prezydent Krakowa - w 2023 roku śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego lądowały przy Szpitalu im. Narutowicza 40 razy.
Nie będzie lądowiska na dachu szpitala im. Narutowicza. Byłoby za drogie, za rzadko wykorzystywane
Jeśli PAŻP wytyczy nową ścieżkę i zgodzi się na lądowania helikopterów, umowa ze szpitalem Jana Pawła II zostanie rozwiązana. Lądowisko w szpitalu Narutowicza będzie można użytkować do końca 2026 roku.