Rok i 4 miesiące więzienia w zawieszeniu na 3 lata - taki wyrok usłyszał Alfons S., 80-latek, który dwa lata temu wylądował awionetką na drzewie w podkrakowskiej Wielmoży.
Mężczyzna tłumaczył, że zbłądził i zaczęło mu brakować paliwa. Został uznany za winnego spowodowania zagrożenia w ruchu powietrznym.
Przypomnijmy: dwa lata temu doszło do niecodziennego zdarzenia. Mężczyzna wystartował z lotniska w Czechach, po chwili stracił orientacje przez silnie wiejący wiatr. Po trzech godzinach błądzenia postanowił awaryjnie lądować, ponieważ brakowało mu paliwa.
80-latek jako lądowisko wybrał oświetloną drogę, podczas podchodzenia do lądowania jego samolot uderzył jednak w drzewo. 80-latek wyszedł z tego bez szwanku.
( Karol Surówka /dw)