12 czerwca na sesję krakowskiej Rady Miasta ma trafić projekt podwyżki opłat za parkowanie w strefie. We wtorek został on zaprezentowany przez Zarząd Transportu Publicznego. W skrócie - opłata za pierwszą godzinę w najdroższej części miasta wzrosłaby do 9, kolejna do 10 i trzecia do 11 złotych. Wszystko wskazuje na to, że ten projekt wywoła wśród radnych duży opór.
Przedstawiciele wszystkich klubów są podzieleni. Jedni chcą zmian ewolucyjnych, inni podwyżek tylko dla kierowców spoza miasta, jeszcze inni w ogóle uważają, że skala podwyżki jest za wysoka. „Jednorazowe podniesienie opłat o ponad 300% nie jest dobrym rozwiązaniem. Powinniśmy tę kwotę podnosić etapami” - mówił w studiu Radia Kraków radny Rafał Komarewicz z klubu prezydenckiego. „Nie zgadzam się, żeby to było 9 złotych. To doprowadzi do sytuacji, że centrum pod kątem samochodów będzie dostępne tylko dla ludzi bogatych” - dodaje Michał Drewnicki z PiS. Z kolei Aleksander Miszalski - szef Klubu Obywatelskiego, czyli Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej również nie chciałby aż tak wysokich podwyżek. „Podniesienie tej opłaty do 5 złotych już jest sporą podwyżką. To trzeba policzyć, wskaźniki zajętości miejsc w strefie, rotacji i dostosować do tego ceny. Nie jestem zwolennikiem, by strefę płatnego parkowania uczynić narzędziem fiskalnym do obciążania krakowian czy nawet turystów, by mieć więcej pieniędzy w budżecie. To europejski poziom stawek, a zarobki nie są europejskie” - ocenia Aleksander Miszalski.
Łukasz Gibała z jednej strony wyklucza możliwość podwyżki dla mieszkańców miasta, a z drugiej postuluje wprowadzenie najpierw rozwiązań, dla tych, którzy muszą przyjeżdżać do Krakowa. „Wpływy z opłat za parkowanie rocznie przekraczają grubo 50 milionów złotych, a z tego wydajemy tylko ułamek, kilka milionów na budowę parkingów park&ride. Gdyby taką sieć zbudować wokół Krakowa, ludzie przesiedliby się na komunikację miejską, a wyższe opłaty byłyby wytłumaczone. Byłby kij i marchewka. W tym momencie jest tylko kij. Jak ludzie płacą za coś, to oczekują efektów. Była umowa społeczna: pieniądze z opłat przeznaczone zostaną na parkingi. Tak nie jest” - twierdzi Łukasz Gibała.
Zarząd Transportu Publicznego zdaje sobie sprawę z tego, że radnych będzie trzeba przekonać do podwyżek. Wyposażony jest w badania, a te wskazują, że w wielu miejscach obłożenie miejsc parkingowych w strefie sięga 100 procent. Dlatego radykalne zmiany są konieczne i to zaraz. „Jeżeli radni chcą ewolucji, to rozumiem, że chcieliby widzieć człowieka wiszącego na gałęzi, któremu powoli będzie się popuszczać sznur. Żeby przypadkiem nie spadł i nie złamał sobie nogi. Tymczasem prawda jest taka, że ten człowiek już się dusi. Mieszkańcy w strefie się duszą, boją się ruszyć samochód spod domu, bo mogą już tam nie zaparkować. Strefa przy tych cenach, które mamy, straciła swoją podstawową funkcję” - wyjaśnia Bartosz Piłat. Jak dodaje, stawki zostały wyliczone w oparciu o badania wśród samych kierowców. 47 procent z nich parkuje w strefie codziennie, a na dodatek ponad połowa z nich przez 6-7 godzin. Ankietowani stwierdzili, że tylko podwyżka powyżej 6 złotych sprawiłaby, że przestaliby to robić. „Do 6 złotych ci kierowcy nie zmienią swoich przyzwyczajeń. Strefa nie jest po to, byśmy zarabiali. Strefa jest po to, by mniej aut tu przyjeżdżało” - podkreśla rzecznik ZTP.
Za podwyżką mają też pójść zmiany w komunikacji publicznej, czyli zwiększanie częstotliwości kursów i wreszcie budowa parkingów park and ride. Projekt przewiduje, że 70 procent wpływów ze strefy ma być przeznaczonych właśnie na poprawę komunikacji i budowę takich parkingów.
Szykuje się burzliwa debata. Pierwsze czytanie projektu nastąpi prawdopodobnie 12 czerwca. Zmiany wejdą w życie od 22 września – o ile inaczej nie zadecydują radni.
W najdroższych podstrefach pierwsza godzina postoju miałaby kosztować 9 zł, druga 10, a trzecia 11 zł – każda następna kolejne 9 zł. To podstrefy P1 oraz P2.
Średnia cena (7 zł za pierwszą godzinę) będzie dotyczyła podstref P7 czy P5, a więc Zwierzyńca i Podgórza, oraz podstref P3 i P4, rejony Grzegórzek i ul. Lubicz.
Najtańsze podstrefy będą obciążone kwotą 5 zł za pierwszą godzinę postoju.
Nieopłacenie postoju będzie obciążone opłatą w wysokości 200 zł.
(Marcin Friedrich/ew)
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.