Przedszkole na ulicy Dekerta w krakowskim Zabłociu nie nadaje się do użytku. W nocy z 31 lipca na 1 sierpnia doszło tam do pożaru. Zniszczenia są tak duże, że nie ma szans, aby wyremontować budynek przed końcem wakacji.
Remont budynku będzie można przeprowadzić dopiero wtedy, kiedy zostanie dokładnie zbadany jego stan techniczny. Na miejscu na razie pracuje policja i ustala przyczyny pożaru.
W przedszkolu numer 91 spłonęły między innymi szatnie, część pomieszczeń i dach. W czasie pożaru w środku nie było nikogo. Zniszczonych jest około 30 procent powierzchni. To za dużo, aby udało się wszystko naprawić przed 1 września.
Do przedszkola było zapisanych 95 dzieci. Teraz krakowski magistrat będzie musiał znaleźć dla nich, a także dla pracowników przedszkola, inne miejsce. Urzędnicy chcą, aby były to placówki w najbliższej okolicy. Ale i tak będzie to duży problem dla rodziców, jak również dla dzieci, bo grupy trzeba będzie rozdzielić.