Mieszkańcy Nowej Huty poinformowali nas o nagłej wycince drzew na osiedlu Uroczym. Jak mówią, pod topór poszły 70-letnie okazy, które rosły tam od lat. "To wielka szkoda, bo drzewa dawały cień, a na wiosnę pięknie kwitnęły" - mówi pan Andrzej, mieszkaniec sąsiadującej z drzewami kamienicy.
Posłuchaj, co mówi pan Andrzej z osiedla Uroczego
Wycinka została zlecona przez Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie. Jak tłumaczy Aleksandra Mikolaszek z Zarządu Zieleni Miejskiej - drzewa były chore, zaatakowane przez żółciaka, pozbawione koron i stwarzały zagrożenie dla pieszych i kierowców. Należało więc je wyciąć, a jest na to pozwolenie konserwatorskie.
Świerk wycinany na osiedlu Uroczym jest to drzewo, które już obumarło, natomiast trzy robinie akacjowe przy ulicy Rydza-Śmigłego to drzewa zaatakowane przez żółciaka, drzewa praktycznie bez korony z ogromnym posuszem, drzewa zamierające, które stwarzają zagrożenie. Dwa z nich rosną w pasie drogowym. Podejmując decyzję o wycince każdorazowo oceniamy stan drzewa
- mówi Mikolaszek.