600 tys. złotych - tyle kosztowało podatników zabezpieczenie meczu Wisły Kraków z Cracovią. Kolejne kilkaset tysięcy złotych zostanie wydanych na pilnowanie bezpieczeństwa podczas jutrzejszego spotkania "Pasów" z Pogonią Szczecin.
Policja zmobilizuje większą ilość mundurowych, pomimo, że na trybunach nie będzie ani jednego kibica. Przedwczoraj wojewoda małopolski Jerzy Miller podjął decyzję o zamknięciu stadionu przy Kałuży na dwa mecze. Powodem było odpalenie rac przez kibiców podczas sobotnich derbów z Cracovią. Wzmożone patrole wokół pustego stadionu są według policji jednak konieczne, bo kibice zapowiedzieli, że będą wspierać swoją drużynę zza ogrodzenia.
Cracovia gra z Pogonią
W specjalnym oświadczeniu klub Cracovia zaapelował do swoich kibiców, żeby powstrzymali się od dopingowania zespołu "zza płotu". Większość kibiców jednak nie ma zamiaru dać się złamać i zapewne pojawią się w sobotnie popołudnie pod bramami stadionu "Pasów". Jeżeli jednak zapowiedzi nie znajdą pokrycia w rzeczywistości, a pod stadionem nie będzie konieczne interwencja, służby będą patrolowały ulice centrum i krakowskie osiedla.
(Karol Surówka/ko)