Mężczyzna, który który w ubiegłym roku skatował psa został skazany na 10 miesięcy więzienia.
Wiosną 2012 roku do schroniska dla zwierząt w Krakowie zgłosiła się kobieta, która twierdziła że znalazła skatowanego bulteriera. Jej opowieść była niejasna i sprzeczna. Wolontariusze rozwiesili plakaty ze zdjęciami psa. Dzięki pomocy internautów i mieszkańców Krakowa udało się ustalić sprawcę. Okazała się nim osoba związana z kobietą, która przyprowadziła psa.
Bulterier był skatowany. Miał rozległe krwiaki i siniaki, dużą ranę na głowie i szyi. Miał też stare rany które ( jak ustalił biegły) powstały wcześniej , przed dniem ostatniego pobicia.
Mimo poważnych obrażeń psa udało się uratować i znaleźć dla niego nowy dom.
Sprawa karna trwało rok. Andrzeja G. uznano winnym znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad psem.
(Aneta Regulska/ktoz.krakow.pl/jp)