We wtorek około godziny 20.30 strażnicy miejscy z Krakowa zauważyli płomienie w jednym z budynków Agencji Mienia Wojskowego przy ulicy Rakowickiej. Szybka interwencja pozwoliła uratować jednego bezdomnego. Niestety nie udało się uratować drugiego mężczyzny.
Od razu po zaobserwowaniu pożaru funkcjonariusze poinformowali o tym dyżurnego. Ten wezwał straż pożarną a sami strażnicy wraz z policjantami zaczęli sprawdzać, czy w budynku nie ma ludzi. Ogień rozprzestrzeniał się szybko, dlatego działania musiały być bardzo rozważne. W budynku natrafiono na leżącego mężczyznę, który był przytomny i stwierdził, że w środku mogą być jeszcze inni ludzie.
Jednak po wyniesieniu 68-latka na zewnątrz ogień rozprzestrzenił się na tyle, że nie było możliwe ponowne wejście do środka. Pożar gasiły trzy jednostki straży pożarnej. Po ugaszeniu okazało się, że w budynku znajdują się zwłoki kolejnego bezdomnego. Uratowanego mężczyznę przebadał lekarz, ale ocenił, że nie wymaga on hospitalizacji. Sprawą zajmuje się teraz policja i prokuratura.
(straż miejska/ko)