Nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe - tak można podsumować regulamin obowiązujący pasażerów komunikacji miejskiej. W krakowskich tramwajach i autobusach nie można hałasować, palić papierosów, pić alkoholu i zachowywać się agresywnie. Jednak ten sam regulamin nie przewiduje karania osób, które... brzydko pachną.
- Regulamin MPK może brzmieć bardzo ogólnie, ale kryje się w nim wiele rzeczy. Naklejka z rysunkiem trąbki oznacza ogólne zakłócanie spokoju podróży innych pasażerów: to gra na instrumentach, agresywna rozmowa czy głośne korzystanie z radioodbiorników. - mówi w rozmowie z reporterką Radia Kraków Marek Gancarczyk, rzecznik i motorniczy krakowskiego MPK. - W tym samym regulaminie nie ma jednak mowy o tym, że ktoś, kto nieprzyjemnie pachnie, nie ma prawa korzystać z komunikacji miejskiej w Krakowie.
A pasażerowie uskarżający się między innymi na bezdomnych, nie mogą raczej liczyć na zmianę przepisów.
Rzecznik MPK wspominał również, że kierowcy pojazdów MPK dysponują tzw. radiotelefonem. W razie, gdy któryś z pasażerów zacząłby łamać regulamin, kierowca MPK może natychmiast zgłosić to dyspozytorni, a ta informuje straż miejską lub policję.
Zazwyczaj jednak to któryś z pasażerów informuje kierowcę o łamaniu regulaminu. Jak to zrobić, gdy do zdarzenia doszło w trzecim wagonie długiego tramwaju?
- Rzeczywiście jest to trudne. Wtedy warto skorzystać z telefonu alarmowego MPK. W każdym wagonie jest taka informacja - tłumaczy Gancarczyk. - Niedługo jednak takie stare tramwaje zostaną zastąpione nowymi pojazdami.
Te nowe tramwaje o 40 metrach długości nie będą dzielone na wagony, co ułatwi motorniczym kontrolowanie porządku w pojeździe. Ponad to każdy z nich zostanie wyposażony w system monitoringu.