48-latek podejrzany o serię kradzieży oleju napędowego z ciężarówek w Myślenicach i Osieczanach trafił na trzy miesiące do aresztu. Mężczyzna miał włamywać się do zbiorników paliwa i korzystać z samochodów z różnymi tablicami rejestracyjnymi, także zagranicznymi. Okazało się również, że był poszukiwany przez austriacki wymiar sprawiedliwości za kradzież elektronarzędzi.
Od 2025 roku na terenie Myślenic i Osieczan dochodziło do kradzieży oleju napędowego z zaparkowanych samochodów ciężarowych. Sprawca nie tylko spuszczał paliwo ze zbiorników, ale także przełamywał ich zabezpieczenia, usuwał kłódki i uszkadzał korki wlewów.
Łączna wartość skradzionego paliwa i wyrządzonych szkód wyniosła kilkanaście tysięcy złotych.
Zmieniał tablice rejestracyjne, żeby utrudnić identyfikację
Myśleniccy policjanci przez dłuższy czas prowadzili działania operacyjne, które pozwoliły ustalić tożsamość podejrzanego. 2 listopada zatrzymali 48-letniego mężczyznę.
Trzy zatrzymania w gminie Jabłonka. W tle narkotyki i przestępstwo skarbowe
Jak ustalili funkcjonariusze, podczas kolejnych kradzieży podejrzany korzystał z samochodów z różnymi tablicami rejestracyjnymi, w tym zagranicznymi. Kilkukrotnie używał tablic nieprzypisanych do pojazdów, którymi się poruszał.
Podczas zatrzymania policjanci znaleźli przy nim również około sześciu gramów amfetaminy.
Poszukiwany w Austrii. Policja odzyskała skradzione elektronarzędzia
W trakcie prowadzonych czynności wyszło na jaw, że 48-latek był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania. Austriacki wymiar sprawiedliwości ścigał go w związku z kradzieżą profesjonalnych elektronarzędzi.
Niebezpieczna zguba w Nowej Hucie. Walizka z bronią trafiła do 15-latka
Policjanci odzyskali część skradzionego sprzętu o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych, który znajdował się w posiadaniu zatrzymanego.
Śledczy ustalili również, że mężczyzna nie działał sam. W kilku włamaniach miał mu pomagać 37-letni wspólnik, który także został zatrzymany.
Dziewięć zarzutów i trzy miesiące aresztu
48-latek usłyszał łącznie dziewięć zarzutów związanych z przestępczą działalnością. Na wniosek prokuratury 4 listopada sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Za zarzucane mu przestępstwa grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Wobec 37-letniego wspólnika zastosowano poręczenie majątkowe oraz dozór policji.