Leśnicy ze słowckiego parku narodowego rozpoczynają dożywianie zwierząt w lasach. Polscy przyrodnicy alarmują: "to zaburzanie naturalnej selekcji i to na terenach, na których człowiek powinien ingerować jak najmniej".
"Zima dopełnia naturalną selekcję zwierząt, które nie są w stanie znaleźć wystarczającej liczby pożywienia, ale tak właśnie ma być. Lasy Podhala to nie ogród zoologiczny czy gospodarstwo łowieckie, gdzie się zwierzęta dokarmia a potem strzela, oddaliśmy głos przyrodzie i ta powoduje redukcję"- argumentował Paweł Skawiński - dyrektor TPN w rozmowie z reporterem Radia Kraków.
Jak dodaje Skawiński po polskiej stronie przyrodnicy prowadzą dokarmianie jeleni tylko podczas bardzo ostrych zim, kiedy zwierzęta szukają pożywienia w samym Zakopanem. Leśnicy ustawiają paśniki na peryferiach miasta, co powoduje, że jelenie nie wchodzą do centrum Zakopanego
(Przemek Bolechowski/jg)