Do wakacyjnych remontowych utrudnień w Krakowie cały czas dochodzą kolejne ulice. Od środy kierowcy męczą się w korkach na ulicy Kocmyrzowskiej, gdzie trwa naprawa wiaduktu nad torami kolejowymi. Ruch odbywa się wahadłowo i jest sterowany światłami. Utrudnienia są o tyle większe, że to ważna trasa łącząca Kraków z Proszowicami, zatem korzystają z niej nie tylko mieszkańcy Krakowa.
Na Kocmyrzowskiej i tak mogłoby być gorzej. W końcu w wakacje samochodów jest mniej. Dodatkowo drogowcy zainstalowali tam inteligentne światła, wyposażone w kamery. "Sygnalizacja sprawdza, ile jest samochodów i po to dobiera długość zielonego światła" - mówi Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
To jednak nie jedyne utrudnienie. Kierowcy już przyzwyczaili się do rozkopanej trasy do Nowej Huty, ale problemy są też na ulicach Nowohuckiej i Grzegórzeckiej. Trwa tam wymiana asfaltu, czyli tak zwane remonty nakładkowe. Prace są prowadzone w nocy, ale po zdartej nawierzchni jeździ się znacznie trudniej i wolniej.
Kolejne podobne remonty zaczną się na początku przyszłego tygodnia. Drogowcy zajmą się ulicami: Sucharskiego w Bieżanowie i Aleją 29-tego listopada, czyli jedną z najbardziej zakorkowanych ulic w mieście.
Remonty na Grzegórzeckiej i Nowohuckiej potrwają do końca lipca. Podobnie będzie z Aleją 29-tego Listopada. Na Sucharskiego drogowcy będą pracowali dłużej - do końca wakacji.
(Maciej Skowronek/ko)