W nocy 2/3 maja z krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami przy ul. Rybnej zaginęły dwa psy - mieszańce, podobne do owczarków niemieckich. Spośród innych psów w schronisku wyróżniały się masą - były dosyć dobrze odżywione. "To zmusza nas do dramatycznych konkluzji, jeśli chodzi o możliwy motyw kradzieży" - przyznaje Szymon Ziemka, pracownik schroniska.
"W ostatnim czasie kilkukrotnie dochodziło tu do kradzieży psów. Za każdym razem ginęły te najgrubsze. Obawiamy się, że mogły został przerobione na smalec" - mówi.
O sprawie poinformowana została policja.