Nieznani sprawcy zniszczyli pomnik sanitariuszki AK Danuty Siedzikówny "Inki", skazanej na karę śmierci i straconej w 1946 r., który znajduje się w Parku Jordana w Krakowie.
Wandale oblali farbą popiersie i postument. Jak powiedział PAP prezes Towarzystwa Parku im. dr Henryka Jordana Kazimierz Cholewa, do dewastacji doszło najprawdopodobniej w nocy z piątku na sobotę. - Sprofanować taką postać to jest potworne i barbarzyńskie - podkreślił Cholewa.
"Inka" była sanitariuszką 5. Wileńskiej Brygady AK. Wczesną wiosną 1946 r. nawiązała kontakt z ppor. Zdzisławem Badochą "Żelaznym", dowódcą jednego ze szwadronów "Łupaszki". Służyła w tym szwadronie jako łączniczka i sanitariuszka, uczestnicząc w akcjach przeciwko NKWD i UB.
Aresztowana w lipcu 1946 r. przez UB, została oskarżona o udział w związku zbrojnym, mającym na celu obalenie siłą władzy ludowej - 28 sierpnia 1946 r. niespełna 18-letnia Siedzikówna została zamordowana strzałem w głowę.
Pomnik Danuty Siedzikówny "Inki" odsłonięto w sierpniu zeszłego roku w krakowskim Parku Jordana. Jest 19. ze znajdującej się tam serii "Wielkie postacie 20. wieku. To nie pierwsza dewastacja pomników - popiersie pułkownika Ryszarda Kuklińskiego w 2011 roku zostało przez wandali pokryte napisami.