Kolejowy protest na skrzyżowaniu w Rabce. Około 13.30 mieszkańcy Podhala i część pracowników kolei zablokowała na ponad godzinę ruch na zakopiance. Protestujący tłumaczyli, że akcja to sprzeciw wobec decyzji o całkowitym zawieszeniu kursowania pociągów pomiędzy Suchą Beskidzką a Zakopanem.
Posłuchaj protestujących
W niedzielę 10 marca tą trasą przejechał ostatni pociąg i tak będzie aż do 1 lipca. Potem po wakacjach planowa przerwa potrwa z kolei do 13 grudnia. Polskie Linie Kolejowe zawieszenie połączeń tłumaczą pracami w rejonie Świnnej Poręby, gdzie w związku z budową zapory wodnej linia kolejowa będzie przesunięta. Protestujący mieszkańcy w rozmowie z dziennikarzem Radiem Kraków argumentują jednak, że bezsensowne jest z powodu jednego odcinka remontowanego odcinać od świata sporą część Małopolski.
Kierowcy stojący w korkach spowodowanych protestem w Rabce generalnie podkreślali, że rozumieją powody całej akcji. Choć byli i tacy którzy wdawali się w awantury z blokującymi przejście dla pieszych protestującymi. Ruchem w czasie blokowania przejścia dla pieszych na zakopiance kierowali policjanci. Jak informuje nowotarska komenda łącznie w zabezpieczeniu protestu wzięło udział 20 funkcjonariuszy.
Do sprawy odniosła się w rozmowie porannej Radia Kraków podhalańska posłanka PiS, Anna Paluch , wedle której na humoreskę zakrawa fakt, iż żeby dojechać koleją z Krakowa do Zakopanego trzeba zboczyć mocno na zachód.
Fragment porannej rozmowy Radia Kraków:
Jacek Bańka: Dzisiaj zakopiankę chcą blokować przedstawiciele kolejarskiej Solidarności, którzy się boją o utratę pracy. To w związku ze wstrzymaniem ruchu do Zakopanego. Obawy są słuszne?
Anna Paluch: Tak. Ta przebudowa wiąże się z przebudową układu komunikacyjnego wokół Świnnej Poręby. To zakrawa na humoreskę. Żeby dojechać z Krakowa do Zakopanego koleją trzeba zboczyć na zachód.
J.B: Co powinni robić kolejarze?
A.P: Mają prawo do strajku, ale ja się obawiam czy kolej będzie w stanie odzyskać tych pasażerów, których straci. Było wiele zmian rozkładu, teraz będzie jeszcze lepiej. Ja jadąc między Krakowem a Warszawą za każdym razem sprawdzam o której jedzie pociąg.
J.B: Dołączy pani do protestujących?
A.P: Nie. Ale oczekuję od ministra infrastruktury przyspieszenia działań. Bez tego wszystkie historie o Olimpiadzie to mrzonki.
(Marcin Koczyba/ko)