Służby energetyczne nadal usuwają awarie sieci, do których doszło w Małopolsce z powodu mrozu. W środę liczba gospodarstw odciętych od prądu zmniejszyła się z ok. 12 do 3 tysięcy.
Posłuchaj relacji Macieja Skowronka
Do małopolskich domów powoli wraca prąd.
Już trzeci dzień służby energetyczne walczą z awariami prądu, do których doszło po poniedziałkowych opadach marznącego deszczu i śniegu.
" Liczba domów odciętych od energii systematycznie zmniejsza się " - przekonuje Ewa Groń ze spółki Tauron, która dostarcza prąd w regionie.
" Przede wszystkim musimy zlokalizować awarię, ocenić co się stało i dopiero po tym przystępujemy do pracy. Ekipy kierowane są na miejsca awarii natychmiast i pracują niemal bez przerwy " - dodaje Ewa Groń.
Służby energetyczne obiecują, że jutro wszystko wróci do normy, o ile nie pogorszy się pogoda.
W tej chwili około 3 tys. domów jest pozbawionych energii, głównie w okolicach Krakowa.
W środę rano najgorzej było w okolicach Tarnowa, Nowego Sącza i w północno-zachodniej części powiatu krakowskiego. Powodem awarii był lód zalegający na gałęziach. Pod jego ciężarem konary uszkodziły linie wysokiego napięcia.
W rejonie Jerzmanowic większość słupów energetycznych była wymieniona już w 2010 r. Nie było innego wyjścia, stare słupy zostały wówczas zniszczone. Wójt podkrakowskich Jerzmanowic, Adam Piaśnik dziwi się, dlaczego znów doszło do awarii.
To największa awaria od trzech lat. W 2010 roku tysiące Małopolan, zwłaszcza na terenie między Krakowem a Olkuszem nie miało prądu przez kilka tygodni.
ALERT: Tysiące ludzi bez prądu w Małopolsce
W Małopolsce cały czas jest bardzo ślisko. Drogi, choć odśnieżane, w wielu miejscach pokryte są pośniegowym błotem. Bardzo niebezpieczne jest to, że w wielu miejscach warstwa lodu przysypana jest śniegiem. Na takim podłożu nietrudno o poślizg, mogą być duże kłopoty z hamowaniem i opanowaniem pojazdu. Mieszkańcy ciągle mają kłopoty z pokonaniem nie tylko osiedlowych chodników, ale też nawet głównych ulic.
Błoto na ulicach, śnieg nie ustępuje
fot. Bartek Niemiec
Krakowscy strażnicy miejscy ukarali zaledwie kilku właścicieli i zarządców budynków, którzy nie usunęli śniegu i lodu z chodników. Straż miejska przypomina, że każdy, kto zauważy nieodśnieżony chodnik, może to zgłosić pod numerem 986. Właścicielowi lub zarządcy budynku grozi mandat do pięciuset złotych. Chyba że patrol zastanie go w trakcie odśnieżania. Wtedy może jedynie pouczyć i ponaglić.
Fot. Bartek Maziarz
Strażnicy miejscy z Tarnowa pomagają mieszkańcom odpalać samochody na mrozie. Kupili specjalne urządzenie rozruchowe, którym zamierzają ratować zarówno własne zmarznięte samochody jak i auta mieszkańców. "Można się do nich zgłaszać po taką darmową pomoc o każdej porze dnia i nocy, także w święta" - przekonuje komendant tarnowskiej straży Tadeusz Pawlik. W awaryjnych sytuacjach mieszkańcy mogą zamawiać darmowy rozruch zamarzniętych akumulatorów samochodów pod numerami telefonów: 14 621 14 25 a także numerem alarmowym 986.
NOWY SĄCZ
Pogoda nie rozpieszcza także Sądeczan. Na drogach w całym regionie jest bardzo ślisko i niebezpiecznie. Niebezpiecznie jest też na chodnikach.
NUMERY ALARMOWE:
MPO - całodobowy dyżur pod numerami: 12 64 62 361 (tel.), 12 64 62 360 (fax). Dostępny jest także adres mailowy: zima@mpo.krakow
MPK - całodobowy dyżur pod numerami: 19285 oraz 19150
MPWiK - pod numerami: 12 4242303, 12 4229205, 994, 0800130060
MPEC - pogotowie techniczne pełni całodobowy dyżur pod numerami: 993, 644 18 72
CENTRUM STEROWANIA RUCHEM przy ZIKiT- całodobowy dyżur w związku z utrzymaniem dróg pod numerami: 19478 lub 616-7555, 616-7562
Infolinia kolejowa 19 757