Małopolski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia będzie musiał zapłacić pacjentowi, który nie chciał czekać w kolejce w Polsce na operację zaćmy i poddał się jej w klinice w czeskim Cieszynie. Zgodnie z wyrokiem sądu w Krakowie, Fundusz musi oddać Józefowi Berezie prawie 4 tys. zł. To pierwsza taka sprawa w kraju.
Mieszkający w podkrakowskich Krzeszowicach pan Józef dostanie od NFZ zwrot kosztów za zabieg oraz za proces.
- Wyrok nie jest jednak prawomocny, a Fundusz już zapowiedział odwołanie - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Aleksandra Kwiecień z biura prasowego małopolskiego oddziału NFZ. - W tej chwili, kiedy nie zostały jeszcze wprowadzone regulacje prawne dotyczące finansowania leczenia za granicą w ramach dyrektywy unijnej, Funudsz nie ma podstaw prawnych do zwracania pieniędzy pacjentom.
Szanse Funduszu na wygraną są jednak niewielkie. Od 25 października ubiegłego roku w Unii Europejskiej obowiązuje dyrektywa o transgranicznej opiece medycznej. Choć w Polsce wciąż nie ma przepisów regulujących, w jaki sposób Fundusz ma ją wykonywać, daje ona pacjentom prawo do zwrotu kosztów leczenia za granicą. Jeśli nie chcą czekać w kolejce w swoim kraju, mogą wybrać się na zabieg do dowolnego państwa Unii. Płacą z własnej kieszeni, ale instytucja, w której są ubezpieczeni, musi im potem zwrócić pieniądze.
Przypominamy: Józef Bereza z Krzeszowic wypowiedział wojnę NFZ