Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jest zażalenie policjantów w sprawie protestu pod Wawelem

Krakowski sąd rejonowy będzie musiał ponownie wszcząć postępowanie w sprawie siedmiu osób, które w grudniu 2016 roku protestowały przeciwko wjazdowi Jarosława Kaczyńskiego na Wawel. Sąd okręgowy uwzględnił zażalenie policjantów na wyrok pierwszej instancji, który orzekł o umorzeniu postępowania.

Jest zażalenie policjantów w sprawie protestu pod Wawelem
fot: Grzegorz Krzywak

Policjanci uznali, że doszło do wykroczenia, dlatego chcą nałożenia mandatów na siedem osób, które blokowały przejazd rządowej limuzyny. 

Sprawa dotyczy próby zablokowania 18 grudnia ubiegłego roku wjazdu na Wawel politykom PiS, w tym m.in. prezesowi partii Jarosławowi Kaczyńskiemu.

W stosunku do siedmiu obwinionych - o wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji, polegające na blokowaniu przejazdu samochodów zmierzających na Wawel - sąd wydał wyroki nakazowe, skazując ich na kary grzywny w wysokości 300, 400 lub 500 zł.

Wszyscy obwinieni wnieśli sprzeciwy od wyroku nakazowego. Sąd na posiedzeniu na początku października ub.r. postanowił umorzyć wszystkie postępowania. Uznał, że osoby obwinione nie dopuściły się wykroczenia, a ich działanie nie miało znamion społecznej szkodliwości. Uzasadniał też, że zgromadzenie nie naruszyło zasad określonych w ustawie o zgromadzeniach, w związku z tym nie zostało rozwiązane i jako takie do końca pozostało zgromadzeniem legalnym. Ponadto, miało spokojny charakter, a jego uczestnicy wykonywali polecenia policjantów; jedynie sporadycznie osoby blokujące stawiały opór bierny.

Na to postanowienie zażalenie złożył Komendant Miejskiego Policji w Krakowie. Wskazał w nim m.in., że zarzucone obwinionym czyny nie zostały dostatecznie opisane, ponieważ brakowało opisu okoliczności ich popełnienia; ponadto, zarzucił bezpodstawne przyjęcie, że czyny sprawców nie zawierały wykroczenia.

Sąd uwzględnił zarzuty Komendy Miejskiej Policji i uchylił zaskarżone postanowienie. Uznał, że umorzenie na posiedzeniu było przedwczesne, ponieważ sąd w postępowaniu dowodowym powinien dokonać merytorycznej oceny zarzutów i dowodów wobec obwinionych. Sąd wskazał m.in. na wątpliwości dotyczące zarzutów i okoliczności ich popełnienia, jak i dwa sprzeczne stanowiska sądu w tej sprawie, dotyczące społecznej szkodliwości czynu. Na początku sąd wydał bowiem wyrok nakazowy w tej sprawie, a po sprzeciwach obwinionych - postępowanie umorzył.

"Należy zatem zgodzić się ze stanowiskiem oskarżyciela publicznego, że sprawa powinna być wyjaśniona na rozprawie głównej. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego sąd dokona oceny, czy obwinieni swoim zachowaniem zrealizowali znamiona zarzucanych im wykroczeń" – podkreślił sąd.

Obrońca jednego z obwinionych mec. Jan Widacki powiedział PAP po posiedzeniu, że ma nadzieję, iż sprawa będzie rozpoznawana w sposób jawny. "Będziemy przesłuchiwali tych 90 świadków, będziemy rozważać, czy droga spacerowa do Bramy Herbowej jest drogą publiczną w rozumieniu polskiego prawa; będziemy publicznie rozważać, czy policja miała prawo wykonywać czynności operacyjno-rozpoznawcze przy ściganiu wykroczeń, bo wydaje się, że nie. Będziemy także rozważać, czy prywatne samochody mogą być uznane za kolumnę rządową, jak wskazuje oskarżyciel" – powiedział adwokat. "To wszystko jest przed nami. Mam nadzieję, że będzie to bardzo pouczające także dla opinii publicznej" – dodał mec. Widacki.

Z kolei adw. Tomasz Banaś stwierdził, że "istnieje mała szansa, żeby doszło do merytorycznego rozpoznania tej sprawy, ponieważ termin jej przedawnienia przypada w grudniu br.". "Jest mi po prostu przykro, że kolejny raz obecna władza i państwo polskie narazili obywateli na koszty. Uważam, że nie jest to w porządku" – powiedział z kolei jeden z obwinionych Andrzej Bałek.

W środowisku krakowskich prawników sprawa siedmiu obwinionych określana jest jako "Rejtany".

18 grudnia ub.r. kilkadziesiąt osób próbowało zablokować wjazd polityków PiS na Wawel, m.in. Jarosława Kaczyńskiego i premier Beaty Szydło. Demonstrujący skandowali: "Wolność, równość, demokracja", "Solidarni z opozycją". Kilkanaście osób usiadło na podjeździe, potem niektórzy z nich się położyli; zostali usunięci siłą przez policjantów. Protestujący przeciwko polityce rządu blokowali także wyjazd z Wawelu samochodów, którymi podróżowali posłowie PiS, w kierunku pierwszego z aut rzucono jajka. Na murze otaczającym Wawel wyświetlano hasła: "Idź pan do diabła", "Mamy smoka i nie zawahamy się go użyć".

Prawie każdego 18. dnia miesiąca - w miesięcznicę pogrzebu pary prezydenckiej - Jarosław Kaczyński odwiedza grób brata i bratowej w krypcie katedry wawelskiej. Prezesowi PiS zwykle towarzyszą politycy i wysocy przedstawiciele władz państwowych. Trasę przejazdu policja odgradza barierkami, a pod Wzgórzem Wawelskim gromadzą się zarówno przeciwnicy takich uroczystości - protestujący przeciwko "upartyjnieniu Wawelu", jak i zwolennicy PiS-u.

Śledztwo w sprawie wydarzeń pod Wawelem z 18 grudnia ub.r., 18 marca i 18 kwietnia prowadzi krakowska prokuratura.

(Joanna Orszulak/PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów