Kontrowersyjna trasa powstanie, ale tylko w połowie. Jak ustalił reporter Radia Kraków, władze Krakowa postanowiły pójść na kompromis z protestującymi mieszkańcami. Fragment tak zwanej Trasy Wolbromskiej miał zapewnić kierowcom dojazd z Zielonek do północnej części miasta. Część ludności nie chce jednak kolejnej ruchliwej drogi obok swoich mieszkań.
Nowa droga miała połączyć ulicę Opolską z Bratysławską. Planowano dwa pasy w kierunku Zielonek i jeden do wjazdu do miasta. Będzie jednak inaczej. Droga ma skończyć się w połowie, przy pętli tramwajowej Krowodrza Górka.
"Budujemy drogę w przekroju 2 razy 2 od Fieldorfa Nila do węzła Opolska, z warunkiem, że jeden z pasów na każdej jezdni, będzie przeznaczony tylko dla komunikacji zbiorowej" - zapowiada zastępca prezydenta Krakowa Tadeusz Trzmiel.
Kierowcy będą więc mieli do dyspozycji po jednym pasie i tylko po to, aby dojechać do planowanego obok pętli parkingu park and ride. W najbliższym czasie władze miasta chcą przedstawić swój pomysł mieszkańcom. Liczą, że tym razem protestu nie będzie.
Głównym elementem tej inwestycji ma być jednak nie droga, a linia tramwajowa z Krowodrzy Górki do Górki Narodowej. Dlatego protestujący nie mogą zrozumieć, po co w tej sytuacji budować jeszcze ruchliwą ulicę. Wśród mieszkańców są jednak i tacy, którzy uważają, że droga powinna powstać, aby odkorkować już istniejące ulice. Zdaniem władz Krakowa, teraz interesy jednych i drugich powinny być zaspokojone.
(Maciej Skowronek/ko)