Miało być 10 milionów złotych, jest niecały milion. Zaledwie 750 tysięcy złotych prezydent Krakowa przeznaczył na rozwój infrastruktury rowerowej w przyszłym roku.
W przyszłym roku Kraków miał wydać na nowe ścieżki rowerowe 10 milionów złotych. Radni przyjęli w lutym uchwałę kierunkową, która miała zabezpieczyć taką kwotę w budżecie. Taki był plan i takie były obietnice. Tymczasem w projekcie przyszłorocznego budżetu na ścieżki rowerowe zapisano zaledwie 750 tysięcy złotych.
Rowerowi aktywiści są oburzeni. Zastanawiają się, co się stało z obiecanymi milionami, i zapowiadają, że w najbliższy piątek znowu przejadą przez Kraków w rowerowej, budżetowej masie krytycznej, by zaprotestować przeciwko tak małej kwocie.
Nie jest to sensowna kwota, żeby rozbudowywać infrastrukturę rowerową. Stajemy się zaściankiem nie tylko europejskim, ale też polskim - powiedział Radiu Kraków Jan Szpil, prezes Stowarzyszenia.
Stowarzyszenie Kraków Miastem Rowerów chciałoby, żeby w Krakowie powstała sieć ścieżek rowerowych. Ich zdaniem, najważniejszych zadaniem jest budowa ścieżki łączącej centrum miasta z Nową Hutą.
Krakowski radny Paweł Ścigalski obiecał rowerzystom, że zgłosi poprawkę do projektu i będzie wnioskował o większą kwotę dla rowerzystów. Chciałby, żeby udało się wygospodarować około 5 milionów złotych na nowe ścieżki.
.
Czytaj też: Śluzy dla rowerzystów będą bezpieczne. ZDJĘCIA
Zadaszone ścieżki rowerowe w Krakowie - komu potrzebne?
Posłuchaj wypowiedzi
, jg