Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Incydent w Urzędzie Miasta Krakowa, rozpylono drażniącą substancję. "To był happening"

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek w Urzędzie Miasta Krakowa. Na dzienniku podawczym rozpylona została drażniąca substancja. Poszkodowane urzędniczki skarżyły się na podrażnienia błon śluzowych. Narażeni byli zarówno pracownicy magistratu, jak i mieszkańcy załatwiający swoje sprawy. "To był happening" - tłumaczą aktywiści z Krowoderska.pl.

Prezydent Krakowa potępił incydent, nazywając go formą agresji nie mającą nic wspólnego z debatą publiczną. „Nie pozwolę, by pracownicy Urzędu Miasta byli zastraszani i narażani w imię politycznych interesów” – podkreślił. Sprawa została zgłoszona służbom, a zapewnienie bezpieczeństwa urzędnikom i mieszkańcom – jak dodał – pozostaje priorytetem władz miasta.

Prezydent przypomniał również o niedawnych groźbach śmierci, które kierowane były pod jego adresem. Ponowił apel o powstrzymanie emocji w politycznym sporze i powrót do dialogu.

"Krytyka władz jest elementem debaty publicznej"

Co się właściwie stało? Aktywiści z portalu Krowoderska pl przyznają, że to oni wpadli na pomysł z rozpyleniem substancji w magistracie; tłumaczą, że nie chodziło o żaden atak. To miał być happening ("piętnujący kolesiostwo"), użyto odświeżacza powietrza, a nie drażniącej substancji.

"Po piątkowym odlocie Prezydenta zgłosiliśmy się do urzędu, prosząc o aresztowanie przez straż miejską. Ale strażnicy, którzy widzieli akcję, o której mowa, odmówili. Idziemy więc na policję oddać się w ręce sprawiedliwości" - piszą aktywiści w mediach społecznościowych.

Magistrat komentuje: "Krytyka władz jest elementem debaty publicznej, ale tego typu naganne zachowanie wobec pracowników urzędu – osób, które codziennie służą mieszkańcom – jest nie do zaakceptowania. Granicą każdego happeningu powinno być bezpieczeństwo i godność drugiego człowieka oraz szacunek wobec osób, które wykonują swoją pracę. Akcja performerska nie może narażać innych na niebezpieczeństwo, stres czy poczucie zagrożenia. To nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnym wyrażaniem opinii. Na miejsce została wezwana policja, analizowane są także zapisy monitoringu, by szczegółowo wyjaśnić sprawę".

Komentarze

Powiązane

  • Żółto-niebieskie flagi zawisły na gmachu Muzeum Krakowa i przy magistracie. Na znak jedności i solidarności

    Elżbieta Raczyńska

  • Ocalone miejsca pracy i potężna fala dezinformacji. Co wyczynem, co blamażem tygodnia?

    Marta Szostkiewicz

  • Iść i czytać! Biblioteka Kraków z rekordowym dofinansowaniem

    Ola Sobczak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów