Pasażerowie lotu do Paryża z Kraków Airport linią easy Jet musieli opuścić pokład samolotu. Tuż przed startem - około godziny 10:00 - włączyły się czujki przeciwpożarowe. Wezwano lotniskową straż ratowniczo-gaśniczą. 155 pasażerów opuściło maszynę - poinformowała Radio Kraków Natalia Vince z Kraków Airport. Po sprawdzeniu maszyny, pasażerowie mogą już kontynuować podróż.
- Zgodnie z procedurami trzeba było wezwać straż pożarną. Ta jednak nie stwierdziła zagrożenia, bo, jak się okazało, dymu nie było - dodała Vince.
Po kilku godzinach opóźnienia pasażerowie pechowego lotu easyJet z Kraków Airport mogą wreszcie kontynuować podróż. Strażacy sprawdzili samolot, zagrożenia nie stwierdzili, ale pasażerowie musieli poczekać na samolot zastępczy.Ten ma wylądować na lotnisku w Balicach i zabrać pasażerów do Paryża.