Istnieje realne prawdopodobieństwo, że remont domu Legionisty na krakowskich Oleandrach ruszy na przełomie marca i kwietnia. W tej sprawie udało się przełamać impas pomiędzy urzędem miasta, a zajmującym gmach przy alei 3 maja Związkiem Legionistów Polskich.
posłuchaj materiału Kuby Kusego
W sierpniu urząd miasta chciałby w tym miejscu rozpocząć obchody odzyskania niepodległości. Gmach po latach zaniedbań wymaga kompleksowego remontu, na który wcześniej nie zgadzał się komendant ZLP.
Do końca sporu jeszcze daleko, ale urzędnikom magistratu udało się w końcu wejść do budynku, by wstępnie zapoznać się z jego stanem. "Wyciągnęliśmy rękę do Urzędu Miasta, mimo tego że jako komendant Związku Legionistów Polskich miałem różne odczucia. Kieruję się jednak celem nadrzędnym. Trzeba doprowadzić Oleandry do takiego stanu, na jaki zasługują" – mówi Krystian Waksmundzki, komendant ZLP.
"Toczące się spory sądowe należy odłożyc na bok' - podkreśla wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig
Jeżeli obie strony dojdą do porozumienia w sprawie zakresu prac, kosztami remontu podzielą się magistrat i Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa. Z kolei Waksmundzki zobowiązał się do spłaty długu za ogrzewanie, co pozwoli na ponowne przyłączenie gmachu do sieci MPEC.
Przypomnijmy, pomiędzy ratuszem i Związkiem toczy się spór o prawo do korzystania z budynku. Pomimo prawomocnego wyroku stwierdzającego, że ten jest własnością gminy i wydanemu miastu pozwolenia budowlanego na remont, ZLP złożył do sądu wniosek o jego zasiedzenie, wielokrotnie nie wpuszczał też do środka urzędników mających ocenić stan gmachu. Komendant domaga się równiez od miasta zwrotu pieniędzy za jego rzekomą promocję. Urzędnicy płacić nie zamierzają, bo prowadzone przez ZLP muzeum nie jest miejską instytucją.
W środę w sądzie rejonowym dla Krakowa Krowodrzy odbyła się kolejna z serii rozpraw w sprawie zasiedzenia przez ZLP gmachu na Oleandrach. Zeznawali świadkowie, miedzy innymi komendant, a także jedna z działaczek Związku. Sąd zobowiązał też obie strony sporu do uzupełnienia przedstawionej dokumentacji. Kolejna rozprawa zaplanowana jest na 31 stycznia.
(Jakub Kusy/ko)