Opony, wersalka, butelki, wiaderka, gruz i zderzaki - wszystko to znalazł nasz słuchacz Rafał Gajczewski przy"Szlaku Orlich Gniazd", łączącym Kraków z Ojcowem.
Posłuchaj relacji Karola Surówki
Śmieci wysypano w okolicach słynnego zabytkowego Czerwonego Mostku na północy Krakowa. Ponieważ dzikie wysypisko leży tam już od dawna i nikt z nim nic nie robi, postanowiliśmy powiadomić służby gminne odpowiedzialne za porządek w Krakowie. Jak przekonał się reporter Radia Kraków Karol Surówka, zadanie nie było łatwe.
Wysypisko znajduje się na terenie gminy Kraków. Miejskiej Przedsiębiorstwa Oczyszczania odsyła jednak do Zarzadu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który rzekomo zajmuje zielenią w mieście. Tam z kolei poinformowano, że jest to zieleń otwarta a nie park, wiec należy wrócić do MPO. "W okolicach dzikiego wysypiska podobno byli inspektorzy i śmieci nie znaleźli" - wyjaśniała rzeczniczka jednostki Krystyna Paluchowska. Szlak tymczasem nadal był zaśmiecony. Dopiero po trzeciej już interwencji w MPO otrzymaliśmy informację, że inspektorzy najwyraźniej byli w złym miejscu i jutro raz jeszcze tam wrócą. Termin sprzątania wyznaczono na przyszły tydzień.
(Karol Surówka/jg)