"Lewicowość Palikota brzmi sztucznie" - komentował wczorajsze wystąpienie lidera Ruchu Paliota poranny gość Radia Kraków, Grzegorz Gondek z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Jako przykłady demaskujące "sztuczność" lewicowości Janusza Palikota poranny gość Radia Kraków podał między innymi głosowanie posłów Ruchu w sprawie ustawy emerytalnej i poparcie dla deregulacji zawodów.
Wczoraj lewica obchodziła 1 maja oddzielnie. Ruch Palikota był na kongresie w Pałacu Kultury, a SLD wraz z OPZZ przeszedł w pochodzie ulicami Warszawy.
Przewodniczący SLD Leszek Miller zapewniał w trakcie pochodu w Warszawie, że lewica będzie zmieniać Polskę na lepsze. Opowiedział się też za wprowadzeniem 50-procentowego podatku dla najbogatszych. Miller zapowiedział, że jeśli SLD wygra wybory lub będzie współrządzić, to doprowadzi do korekty reformy emerytalnej. Dzisiejszy kongres Ruchu Palikota Miller nazwał "spotkaniem kapitalistów", których pomysły mogą tylko pogorszyć sytuację ludzi pracy. Podkreślił, że Ruch Palikota - opowiadając się za podniesieniem wieku emerytalnego - wykluczył się z możliwości wspólnego maszerowania w pochodzie 1-majowym.
Przewodniczący OPZZ Jan Guz opowiedział się między innymi za ustanowieniem płacy maksymalnej i likwidacją funduszy emerytalnych. Hasłem tegorocznych obchodów 1 Maja, organizowanych przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Sojusz Lewicy Demokratycznej, jest "Godna praca, godna płaca i godna emerytura". Po pochodzie odbył się Europejski Piknik Rodzinny przed dawną siedzibą SLD na ulicy Rozbrat.
Podczas kongresu Ruchu Palikota jego szef, Janusz Palikot, opowiedział się za prowadzeniem przez państwo polityki pełnego zatrudnienia. Jego zdaniem, wolny rynek nie stworzy miejsc pracy i to państwo powinno budować fabryki.
Palikot dodał, że obniżenie kosztów pracy ograniczy szarą strefę i zwiększy zatrudnienie. Opowiedział się też za znacznym obniżeniem kosztów pracy i za poprawą sytuacji pracowników nieetatowych. Chodzi między innymi o obniżenie o kilkadziesiąt procent składki na ZUS oraz o likwidację tak zwanych umów śmieciowych. Palikot przekonywał, że dziura, która powstanie w systemie emerytalnym na skutek obniżenia składki, zostanie załatana, gdyż zmniejszy się szara strefa, a tym samym zwiększą się dochody ZUS-u.
(Daniela Motak/IAR/jp)