Osłabienie, kaszel, nawracający stan podgorączkowy i spadek masy ciała. To pierwsze objawy gruźlicy płuc. Przez to, że są to właściwe objawy innych, mniej groźnych chorób, lekarze nie są w stanie od razu postawić diagnozy.
Gruźlica nie jest chorobą wyłącznie osób z nizin społecznych. Mimo, że wśród chorych najwięcej jest osób ubogich czy bezdomnych, bo mają obniżoną odporność i często nie leczą się wcale, na gruźlicę może zachorować każdy. Zarażenie odbywa się drogą kropelkową. Mimo, że w Małopolsce liczba chorych na tę chorobę co roku utrzymuje się na podobnym poziomie, a w zależności od roku, nawet spada, lekarze alarmują, to choroba groźna, na którą wbrew obiegowym opiniom zachorować może każdy. W ponad 90% przypadków jest to gruźlica płuc. Występuje też jednak gruźlica kości i stawów, czy opon mózgowo – rdzeniowych i mózgu. Najczęściej zapadają na nią osoby po 60 roku życia, choć jest możliwa także u dzieci.
Przed zakażeniem gruźlicą chroni też szczepionka. W Polsce, podawana jest wszystkim noworodkom zaraz po urodzeniu, w pierwszej dobie życia, obowiązkowo. Szczepionka chroni przez kilkanaście lat. W wieku dorosłym także można się zaszczepić. Nigdy jednak żadna szczepionka nie daje stuprocentowej ochrony.
W dzisiejszych czasach gruźlica jest chorobą uleczalną. Jeśli chodzi o gruźlicę płuc, osoba prątkująca powinna przebywać w szpitalu kilka miesięcy. Potem leczenie jest kontynuowane jest poza szpitalem. Może trwać nawet do kilku lat.
( Ola Ratusznik /dw)