Właściciele posesji powinni mieć obowiązek usuwania obraźliwych napisów. Takich zmian w prawie chcą krakowscy posłowie po wandalskim wybryku w podkrakowskiej Rząsce. Nieznani sprawcy zamalowali mur antysemickimi napisami.
Kary za grafitti na murach powinny być dotkliwe - przekonywał na antenie Radia Kraków poseł Platformy Obywatelskiej, Józef Lassota.
We wtorek informowaliśmy, że na murach klasztoru w podkrakowskiej Rząsce nieznani sprawcy namalowli obraźliwe, antysemickie hasła.
Krakowscy posłowie chcą, aby właściciele posesji mieli obowiązek usuwania obraźliwych napisów z murów. Zdaniem posła Lassoty - to nie wystarczy.
- Zmuszenie właścicieli nie będzie wystarczające, istotniejsze powinno być usuwanie przyczyn a nie skutków. Karanie właścicieli niewiele zmieni, jeśli prawo nie będzie ścigać ludzi, którzy to robią - przekonywał poseł.
Wulgaryzmy, swastyki i antysemickie hasła pojawiły się na ogrodzeniu w miniony weekend. Ktoś nabazgrał je czerwonym sprayem. Bezmyślny wandalizm razi tym bardziej, że mur klasztoru dopiero został naprawiony. Mieszkańcy Rząski twierdzą, że to nie jedyne zniszczenia w tych okolicach. Wulgarne napisy pojawiły się też na cmentarzu. Przystanki regularnie demolowane są przez wandali. Sprawą zajęła się policja.