Małopolscy policjanci odkryli samochodową "dziuplę" ze skrytkami. Chodzi o gang paserów, którzy demontowali kradzione auta, a do czasu ich sprzedaży części chowali w nietypowych miejscach, takich jak komin i dołki w ogródku.
W murach mieszkania na krakowskiej Krowodrzy paserzy chowali też karty do komórek, którymi porozumiewali się ze złodziejami. paserzy, współpracowali ze złodziejami, aut kradzionych w różnych częściach Krakowa.
Skradzione części pochodziły tez z innym powiatów - poinformowała Katarzyna Padło z biura prasowego małopolskiej policji.
Policja zatrzymała trzech mężczyzn w wieku od 30 do 37 lat. Grozi im do trzech lat więzienia.
(Karol Surówka/jg)