Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Fatalna sytuacja finansowa Wieliczki. Brakuje na wszystko

Nie ma pieniędzy na podstawowe wydatki, dług wynosi obecnie 400 milionów złotych, wkrótce może zabraknąć środków na wynagrodzenia dla nauczycieli czy urzędników, a burmistrz Wieliczki Rafał Ślęczka złożył zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o możliwość popełnienia przestępstwa przez jego poprzednika Artura Kozioła. Według informacji nowej skarbnik urzędu były burmistrz miał fałszować informacje dotyczące finansów miasta, wprowadzając radnych i urzędników w błąd.

Fatalna sytuacja finansowa Wieliczki. Brakuje na wszystko
Wieliczka, fot. Elżbieta Raczyńska

Pieniędzy w Wieliczce brakuje właściwie na wszystko

Wydawało się, że pieniądze są, a jednak ich nie było. Urzędnicy nie wiedzieli, jakimi kwotami dysponują.

A sytuacja finansowa Wieliczki jest naprawdę fatalna. Burmistrz Rafał Ślęczka, aby ją poprawić, zapowiada kolejne podwyżki. Zdrożał już wywóz odpadów komunalnych - z 30 do 40 złotych. Teraz kolej na wodę i podatek od nieruchomości:

Przymierzamy się do podwyżek podatków od nieruchomości, bo przez dwa lata nie były podnoszone.

Podwyżka będzie procedowana 13 listopada. Ma wynieść 17 procent.

Sytuacja jest tak fatalna, że władze Wieliczki dwoją się i troją, aby zapewnić wypłaty urzędnikom czy nauczycielom. Dla tej drugiej grupy pieniądze były zapewnione tylko do końca września.

Co prawda inwestycje, na które są dofinansowania, są i będą realizowane, pozostałe jednak zostaną wstrzymane. A chodzi m.in. o wyposażenie przedszkoli czy budowę chodników. Pieniędzy brakuje też na zimowe utrzymanie Wieliczki.

Na odśnieżanie brakuje ok. 900 tys. Spróbujemy ogłosić przetarg do końca grudnia, a od stycznia już będzie nowy budżet, więc spróbujemy zabezpieczyć środki na to ważne zadanie

- mówi burmistrz.

Burmistrz Ślęczka, oprócz podniesienia opłat, rozmawia z bankami o pożyczce, aby ratować sytuację finansową miasta.

Były burmistrz: kredyty były potrzebne na inwestycje

Były burmistrz Artur Kozioł mówi, że były zaciągane konieczne kredyty, aby realizować w mieście inwestycje:

Wytłumaczę to na przykładzie domu. Jeżeli nie mamy tego domu, to bierzemy kredyt, żeby go zbudować. Ja tak zrobiłem i spłacam kredyt. Jeżeli bym go nie wziął, wybudowałbym dom o wiele później.


Teraz ten kredyt trzeba spłacać, co odczują zwłaszcza mieszkańcy.

Komentarze

Powiązane

  • Wieliczka ma problem z dzikami: dzikie zwierzęta przejmują Park pod Baranem

  • Nie tylko kopalnia soli. Niezwykła historia, atrakcje turystyczne i... korki

    Magdalena Zbylut-Wiśniewska

  • Kryzys śmieciowy w Wieliczce. Brakuje milionów, będzie drastyczna podwyżka?

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies