Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ekrany akustyczne na autostradzie A4 - zło konieczne?

140 milionów złotych -tyle kosztowała budowa 60 kilometrów ekranów akustycznych, które ciągną się wzdłuż nowego odcinka autostrady A4. Zdaniem kierowców, chronią przed hałasem tylko pola i lasy, zdaniem specjalistów - oddalone od autostrady domy.


Chodzi o ekrany akustyczne, które ciągną się wzdłuż nowego odcinka autostrady A4, w kierunku Tarnowa . Łącznie po obu stronach drogi mają 60 kilometrów. Niektóre fragmenty zasłaniają nie tylko domy, ale także lasy i ugory. Jak tłumaczy Jacek Gryga z Generalne Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, długie ekrany są konieczne ze względów bezpieczeństwa.

Wśród radnych miejskich coraz częściej słyszy się dyskusje o ekranach akustycznych, które mają chronić uszy przed hałasem, ale przede wszystkim szpecą okolicę. Zdaniem wielu kierowców, ekrany akustyczne to pieniądze wyrzucone w błoto. "Ktoś nie przemyślał tej inwestycji", "Może ktoś wziął w łapę " - wypowiadają się użytkownicy A4.

Jacek Gryga - dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg krajowych i Autostrad w Krakowie stanowczo odpiera te zarzuty. Tłumaczy, że do budowy ekranów zobowiązują przepisy ustawy Prawo ochrony środowiska, która określa dopuszczalne poziomy hałasu.


"Autostrada generuje tak duży poziom hałasu, który może sięgać aż na odległość pół kilometra od drogi" - informuje. Zapewnia jednocześnie, że, wszędzie tam gdzie są teraz ekrany, były one konieczne. Przyznaje też, że ekranami chroni się na przykład tereny rekreacyjne albo takie, które objęte są obszarem Natura 2000.

Z kolei Marcin Zastawnik - specjalista z katedry Mechaniki i Wibroakustyki AGH zauważa, że budowa ekranów może być podyktowana warunkami zagospodarowania przestrzennego. "Niewykluczone, że teren obecnie zalesiony, jest przeznaczony pod budowę domów. Wtedy ekrany stawia się z myślą o przyszłym wykorzystaniu danego obszaru."

Dyskusja o sensowności ekranów przy autostradzie to nie tylko małopolska rzecz. O ekranach w szczerym polu mówiło się też w kontekście autostrady A2, ciągnącej się od Świecka na zachodzie, przez Poznań, Łódź i Warszawę. "Zaekranowanymi" autostradami zajęła się nawet warszawska Prokuratura Okręgowa, która ma zbadać, czy urzędnicy resortu środowiska złamali prawo, nie zmieniając rygorystycznych norm, które zmuszają do budowania ekranów. Śledztwo w tej sprawie wszczęto w grudniu 2012 roku.

W październiku 2012 roku co prawda resort wydał rozporządzenie i podniósł dopuszczalny poziom hałasu o kilka decybeli (obecnie w dzień wynoszą one od 50 do 68 decybeli), ale decyzje w kwestii A4 zapadały znacznie wcześniej. Prawo zaś nie działa wstecz i nie zobowiązuje właścicieli dróg do demontowania ekranów.



( Ola Ratusznik /dw)

Posłuchaj wypowiedzi


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów