Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Ekologiczne kosiarki" gotowe do pracy w Jurajskich Parkach Krajobrazowych

Kozy i owce będą się paść przez całe lato na wybranych obszarach Jurajskich Parków Krajobrazowych w Małopolsce, w tym popularnej podkrakowskiej Dolinie Będkowskiej i Wąwozie Bolechowickim. Zwierzęta, działając jak "ekologiczne kosiarki", będą utrzymywać cenne i bogate w gatunki siedliska roślin.

"Ekologiczne kosiarki" gotowe do pracy w Jurajskich Parkach Krajobrazowych
Fot. Marek Lasyk

Piotr Dmytrowski, zastępca dyrektora Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego, które realizują projekt poinformował PAP, że wypas stada kóz i owiec rozpocznie się już w przyszłym tygodniu i - w zależności od miejsca - potrwa nawet do końca września.

Zwierzęta wypasane będą na wybranych obszarach na terenie Doliny Kobylańskiej, Wąwozu Bolechowickiego, Żytniej Skały oraz przy Zamku Rabsztyn.

W każdym z tych miejsc mamy zaplanowaną różną liczbę dni wypasowych w zależności od ich powierzchni. W Dolinie Kobylańskiej będzie to 90 dni wypasowych, czyli prawie do końca września, w Wąwozie Bolechowickim i pod zamkiem w Rabsztynie będzie to 60 dni, a na Skale Żytniej - 30 dni

- zapowiedział przedstawiciel ZPKWM.

Według niego w skład stada wejdzie po kilka kóz i owiec, bowiem zwierzęta te na terenach wypasowych w sposób naturalny się uzupełniają.

Kozy zjadają nieco inną roślinność niż owce, kozy także dużo bardziej "szczegółowo" wyjadają niektórą roślinność, a owce nieco mniej, kozy bardziej też wolą skalne i strome przestrzenie, a owce mniej strome

- wyjaśnił wicedyrektor.

Celem programu realizowanego od 2019 roku – przekazał Dmytrowski – jest utrzymanie walorów przyrodniczych oraz krajobrazowych jurajskich dolin. Na terenie powierzchni wypasowych występują siedliska ciepłolubne, które wyróżniają się bogactwem gatunków roślin. Siedliska te rozprzestrzeniły się, głównie w związku z prowadzoną tutaj dawniej gospodarką pasterską. Wskutek porzucenia tej gospodarki, cenne płaty siedlisk zaczęły zarastać krzewami i drzewami. Wypas ma na celu odtworzenie i zachowanie siedlisk ciepłolubnych.

To jest najlepsza i najbardziej naturalna metoda utrzymania zieleni, przy czym dużo tańsza, niż koszenie tej powierzchni. Dla kwestii przyrodniczej też dużo lepsza, ponieważ owce i kozy są dosyć wybrednymi zwierzętami i wyjadają to, co tak naprawdę tam nie powinno rosnąć, a zostawiają rośliny ciepłolubne, na których najbardziej nam zależy i chcemy, aby tam porastały

- zaznaczył przedstawiciel ZPKWM.

Kozy i owce omijają niesmaczne dla nich gatunki roślin, które mogłyby ulec zniszczeniu podczas koszenia, ruch racic odsłania nasiona rzadkich gatunków roślin, a odchody zwierząt dodatkowo użyźniają glebę.

Jak zapowiedział wicedyrektor, w Dolinie Kobylańskiej i Wąwozie Bolechowickim znajdują się trasy wspinaczkowe, dlatego podczas wypasu, w zależności od warunków siedliskowych, dostęp do wybranych, pojedynczych dróg wspinaczkowych może ulec czasowym ograniczeniom.

Aby wypas odniósł pożądany efekt, prosimy o zachowanie ostrożności przy powierzchniach wypasowych i uszanowanie spokoju zwierząt i bacy

- zaapelował przedstawiciel Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego.

ZPKWM kieruje działalnością 11 parków krajobrazowych na terenie Małopolski zajmujących łączną powierzchnię blisko 183 tys. ha. Instytucja zarządza także Obszarami Chronionego Krajobrazu (OCHK), których jest 10, a ich łączna powierzchnia wynosi ponad 573 tys. ha.

Powiązane

  • Owce i kozy na Miechowszczyźnie uratowały cenne murawy kserotermiczne

  • Ochrona muraw kserotermicznych

  • Jakie korzyści płyną z rzadszego koszenia trawników?

    Joanna Porębska

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec