Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W katedrze na Wawelu pożegnano księdza prałata Zdzisława Sochackiego

Z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego we wtorek odbyły się uroczystości pogrzebowe ks. Zdzisława Sochackiego – proboszcza parafii archikatedralnej na Wawelu.

 W katedrze na Wawelu pożegnano księdza prałata Zdzisława Sochackiego
Ks. prałat Zbigniew Sochacki został pochowany na Cmentarzu Rakowickim. Fot. PAP/Art Service 2

Posłuchaj materiału Macieja Skowronka

Mszy św. odprawionej w katedrze na Wawelu przewodniczył metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski. W uroczystym pożegnaniu kapłana uczestniczyli przedstawiciele władz wszystkich szczebli.

Prezydent odznaczył śp. ks. Sochackiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski

W czasie mszy św. pogrzebowej prezydent Andrzej Duda pośmiertnie odznaczył ks. Zdzisława Sochackiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za zasługi w pracy duszpasterskiej i działalności społecznej. Odznaczenie odebrał brat zmarłego kapłana Edward Sochacki.

Andrzej Duda przyznał, że nie spodziewał się śmierci ks. Sochackiego. "Od czasu, kiedy w katedrze wawelskiej spoczęła para prezydencka prof. Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką, bywałem na Wawelu bardzo często i często spotykałem się z ks. prałatem. (...) Rozumieliśmy się właściwie bez słów w tych sprawach, bo był człowiekiem głęboko wierzącym, bardzo głęboko wierzącym, rzeczywiście prawdziwie wierzącym kapłanem. Mogę śmiało powiedzieć, że w jego życiu Bóg, Ojczyzna, ludzie i katedra to były rzeczy najważniejsze, przy czym ludzie i katedra - na jednym poziomie" - powiedział.

Zaznaczył, że zmarły proboszcz działał tak, aby z jednej strony ludzie mogli skorzystać z katedry, ale także by budynkowi nic się nie stało. "Czasem się nie zgadzał na różnego rodzaju formy obecności tutaj. Był w tym względzie bardzo stanowczy" - powiedział prezydent. Jak dodał - "Niezwykle o katedrę dbał - to była z cała pewnością jego wspaniała cecha, jako tego, który miało to nasze narodowe sanktuarium pod swoją opieką".

Zwrócił uwagę, że "pięknie wyremontował groby królewskie, w taki sposób, że zachwycają w tej chwili swoim pięknem". "Wszystkie remonty, które chciał zrobić w ciągu ostatnich sześciu lat, zrobił" - powiedział prezydent Duda dziękując Zjednoczonej Prawicy za wsparcie w restauracji katedry na Wawelu, "gdzie spoczywa tylu ludzi o wielkich zasługach dla naszego państwa, dla naszego narodu".

Andrzej Duda podkreślił, że śp. ks. Zdzisław Sochacki był także człowiekiem życzliwym i niezwykle wyrozumiałym. "Obserwował ludzi uważnie, kiedy widział, że ktoś ma dobre intencje i chce się po prostu modlić, to nigdy w żaden sposób tego nie utrudniał, wręcz przeciwnie, gotów był nawet do osobistych poświęceń, czy to w godzinach bardzo wczesnoporannych czy późnowieczornych - był zawsze do dyspozycji" - wspominał prezydent.

Podkreślił, że "proboszcz był wspaniałym kapłanem, człowiekiem wielkiego ducha, wielkiej siły wewnętrznej, chociaż kruchej sylwetki". "Będzie nam go bardzo brakowało. Mam nadzieję, że będzie miał godnego następcę opiekuna katedry po sobie" - oświadczył prezydent PR.

Andrzej Duda podziękował zmarłemu za serce, za wszelkie dobro, i za modlitwę, i duchowe wsparcie, zwłaszcza w trudnych chwilach. "Dziękuję za przykład wiary i pięknego kapłaństwa" - podsumował prezydent.

Za aktywną rolę w pielęgnowaniu kultu wspólnych świętych i w rozwoju stosunków między polską i węgierską wspólnotą kościelną ks. prałat Zdzisław Sochacki został odznaczony także przez prezydenta Węgier Janosa Adera Krzyżem Kawalerskim Węgierskiego Orderu Zasługi. Odznaczenie przekazał konsul Węgier Tibor Gerencsér.

Ks. prałat Zbigniew Sochacki został pochowany na Cmentarzu Rakowickim. Fot. PAP/Art Service 2
Abp Jędraszewski: Opieka nad narodowym skarbem Polaków było dla niego trudnym doświadczeniem

Miał w pełni świadomość tego, że obejmuje ogromne dziedzictwo, za które jest odpowiedzialny bezpośrednio, z zadaniem, aby je przekazywać kolejnym pokoleniom Polaków – mówił abp Marek Jędraszewski w homilii podczas wtorkowej mszy żałobnej za ks. Zdzisława Sochackiego.

Metropolita podkreślił, że obejmując pieczę nad katedrą, ks. Sochacki "zdawał sobie doskonale sprawę z tego, że musi się zmierzyć z ogromnym skarbem chrześcijańskiej wiary, a jednocześnie historii i kultury naszej ojczyzny".

"Miał w pełni świadomość tego, że obejmuje ogromne dziedzictwo, za które jest odpowiedzialny bezpośrednio, z zadaniem, aby je przekazywać kolejnym pokoleniom Polaków" – podkreślił arcybiskup.

Dodał, że proboszczowi w realizowaniu tego zadania pomagało wstawiennictwo świętych, ale mierzył się też z wielkimi wyzwaniami.

"Trudne doświadczenie – tak to określił. Trudne doświadczenie mierzenia się z przeszłością i ogromem dziedzictwa, ale także wynikające z tego, że nieraz przychodziło mu się konfrontować z tymi, którzy nie potrafili dostrzec majestatu tej katedry, właściwie ją zrozumieć i odpowiednio uszanować" – wskazał abp Jędraszewski. "A on uważał, że musi być jej strażnikiem, musi być jej świadkiem" – dodał.

"Ks. Sochacki za swoją osobistą misję związaną z tą katedrą uważał rozpowszechnianie kultu świętej Jadwigi, królowej" – podkreślił metropolita. Wskazał, że osobiste cierpienie proboszcz znosił bez narzekania, z pogodą ducha, która ujmowała wiele osób.

W ocenie metropolity ks. Sochacki "stał się prawdziwym kustoszem grobu pary prezydenckiej – prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii". Przypomniał, że proboszcz był odpowiedzialny za organizację pogrzebu, przewodniczenie miesięcznicom smoleńskim i za troskę o sarkofag.

mówi Jolanta Batko, rzecznik prasowy limanowskiej policji

Trumna z ciałem zmarłego została uroczyście wprowadzona do katedry w poniedziałek. Przed nią stanęła czarno-biała fotografia ks. Sochackiego, a okalały ją wieńce i wiązanki z białych róż. Proboszcza katedry wawelskiej pochowano na cmentarzu Rakowickim.


------------------------------------------
Ks. Sochacki zmarł w czwartek. Miał 67 lat. Proboszczem parafii archikatedralnej był od 2007 r. Na stanowisko to mianował go ówczesny metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Jak podkreślają ci, którzy współpracowali z ks. Sochackim, katedrze wawelskiej kapłan oddał całe swoje serce. Gdy ją opuszczał, odezwał się dzwon "Zygmunt".

Ks. Sochacki pochodził z Suchej Beskidzkiej. Studiował w Papieskiej Akademii Teologicznej. Święcenia kapłańskie przyjął 29 kwietnia 1979 r. z rąk kard. Franciszka Macharskiego.

Przez cztery lata pracował w parafii Chrystusa Króla w Bielsku–Białej Leszczynach, a od 1983 do 1989 r. w parafii Najświętszej Rodziny w Zakopanem. Od 1989 r. pracował w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie, gdzie był wychowawcą kleryków, a także dyrektorem ds. ekonomicznych.

Proboszczem parafii archikatedralnej został w 2007 r. Na stanowisko to mianował go ówczesny metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.