Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

To cud. Dwulatek z Racławic ma się znacznie lepiej

Chłopiec, który w nocy z soboty na niedzielę spędził kilka godzin na mrozie w samej piżamie, a jego ciało wymarzło do 12 stopni - po 4 dniach nie tylko został wybudzony ze śpiączki i odłączony od respiratora - ten chłopiec kontaktuje się z otoczeniem. Lekarze z krakowskiego Prokocimia, którzy dzieckiem się opiekują, nie wahają się by mówić o medycznym cudzie.

To cud. Dwulatek z Racławic ma się znacznie lepiej
Rodzice z dwuletnim Adamem, fot. Szpital Uniwersytecki w Prokocimiu

- Możemy mówić o cudzie. Dziecko wróciło do żywych - przyznaje w rozmowie z dziennikarzami profesor Janusz Skalski, szef zespołu lekarzy, opiekujących się dwuletnim Adasiem. - Myśleliśmy, że będzie to dłużej trwało. Adam zaskoczył nas, zaskakiwał na każdym etapie leczenia. Ważny był sposób działania całego łańcuszka ludzi, którzy pomogli temu dziecku.

- To dla nas wielka radość - mówią rodzice dwuletniego Adasia. Dziecko zostało już wybudzone, oddycha samodzielnie i ma kontakt z otoczeniem, nawet ogląda już bajki. "Ciezymy się, że on reguje na wszystko. Reaguje na komendy. Czekamy na jeszcze lepsze informacje" - podkreśla mama Adasia.

Zespół kardiochirurgów, anestezjologów i pielęgniarek z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie przez kilka dni walczył o życie chłopca. Dwulatek trafił do placówki w stanie głębokiej hipotermii. Lekarze nie wiedzieli też, w jakim stanie jest układ nerwowy i wewnętrzny dziecka. W środę chłopiec został wybudzony ze śpiączki, jest w pełnym kontakcie z otoczeniem.

Prof. Skalski mówił, że ma świadomość, że u dziecka może rozwinąć się zapalenie płuc - po takich przejściach jest to możliwe. Chłopca czeka też rehabilitacja.

- Dobra rehabilitacja, żeby dziecko mogło się poruszać, funkcjonować: i intelektualnie, i fizycznie - dodaje prof. Skalski.

Lekarze przewidują, że Adam spędzi w szpitalu jeszcze kilkanaście dni. Pielęgniarka oddziałowa Wioletta Dyrcz podkreślała, że u chłopca z każdym dniem widoczne są postępy: "Uśmiecha się, wodzi wzrokiem... Na razie nic jeszcze nie powiedział oprócz krótkiego "tak" na pytanie, czy chce zjeść śniadanie. Będziemy starać się, żeby jak najszybciej mógł wrócić do domu".

Przypomnijmy, dwulatek z małopolskich Racławic wyszedł z domu w samej piżamie w nocy z soboty na niedzielę - i dopiero po kilku godzinach został znaleziony. Pod opiekę lekarzy trafił skrajnie wychłodzony. O zaginięciu dziecka poinformowała policję rodzina. Dziecko zostało znalezione kilkaset metrów od domu.

(Aleksandra Ratusznik/TVN24, x-news.pl/ew)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA