Urząd Gminy w Lubniu zamierza znaczyć worki na śmieci kodami kreskowymi. Miałoby to pomóc w kontrolowaniu - zarówno mieszkańców, którzy nie stosują się do zasad segregacji śmieci - jak i firm, które mają je wywozić.
Zdania mieszkańców są podzielone. Jedni uważają, że będzie to bat na tych, którzy nie segregują odpadów, choć wcześniej zadeklarowali, że będą to robić. Inni uważają, że to strata czasu. - Nie wiem, czemu mój adres ma być na naklejce na worku na śmieci - mówiła jedna z mieszkanek. Władze gminy przekonują, że taka kontrola ma same plusy. - Mieliśmy wątpliwości, co do ilości segregowanych i niesegregowanych odpadów - mówi wójt Lubnia, Kazimierz Szczepaniec.
Jak tłumaczy, firma odbierająca odpady będzie wyposażona w czytnik. Zabierając worek, będzie mieć obowiązek zeskanowania kodu. Gmina w wewnętrznym systemie będzie zbierać dane m.in. na temat tego ile śmieci produkuje dane gospodarstwo domowe. Worki bez kodu kreskowego nie będą zabierane.
Nowe zasady mają obowiązywać od 1 marca.
(Teresa Gut/łk)