W okolicy podkrakowskich Krzeszowic wędkarze znaleźli ogromne ilości martwych ryb. Śnięte pstrągi pływają w rzeczkach Krzeszówka i Rudawa a m.in. z Rudawy pochodzi woda pitna dla Krakowa.
posłuchaj Wojciecha Feliksiaka
To musiało być duże stężenie trucizny - ocenia Wojciech Feliksiak, komendant Straży Rybackiej, który poinformował Radio Kraków o sprawie - musiała zostać wpuszczona do rzeki jakaś substancja chemiczna. Zniknęła cała populacja pstrąga od małych rybek do tych 40-centymetrowych.
O całej sprawie zostały już powiadomione odpowiednie służby, które sprawdzą, czy doszło do skażenia wody.
Teresa Gut/bp