Od roku do pięciu lat więzienia - takie wyroki usłyszeli członkowie szajki przemytników. Czterech Polaków oraz Grek pochodzenia rosyjskiego, przemycili z Hiszpanii do Polski ponad 53 kilogramy marihuany oraz 1 kilogram haszyszu, których wartość rynkową szacuje się na niecałe 1,5 miliona złotych. Mężczyźni zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego w Krakowie, kiedy samochód z ukrytymi narkotykami dotarł do miejsca docelowego.
Kierowca, który z Hiszpanii do Polski przewiózł towar ukryty w ładunku z meblami to Vasileios S. Sąd skazał go na 3 lata i 6 miesięcy więzienia. Łukasz S., który miał zorganizować cały transport, spędzi z kratkami tyle samo czasu. Są także kary dla pozostałych członków szajki, którzy brali udział w tym przemycie na ogromną skalę. Mariusz R. usłyszał wyrok 4 lat pozbawienia wolności, Dominik K., został skazany na 5 lat więzienia. Marcin W. z kolei wyjdzie na wolność już za miesiąc, bo co prawda został skazany na rok pozbawienia wolności, ale większość swojej kary odsiedział już w areszcie.
Obecni na sali sądowej skazani prawdopodobnie odetchneli z ulgą, ponieważ prokurator prowadząca sprawę domagała się dla niektórych z członków szajki wyroków w wysokości nawet 10 lat.
Skazani za przemyt - jak podkreśiła w czasie ogłaszania wyroku sędzia - nie stanowili zorganizowanej grupy przestępczej "w rozumieniu kodeksowym", co obniżyło zasądzoną karę. Oprócz kary pozbawienia wolności wszyscy skazani będą musieli zapłacić także grzywny oraz opłaty nawiązki na Ośrodek Leczenia, Terapii i Rehabilitacji Uzależnienień MONAR w Krakowie.
(Grzegorz Krzywak/ko)