Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Byłe tereny klubu sportowego "Garbarnia": osiedle mieszkaniowe zamiast terenów rekreacyjnych

Na byłych terenach klubu sportowego "Garbarnia" powstaje... osiedle mieszkaniowe. Kolorytu całej sprawie nadaje fakt, że zgodnie z zapisami umowy wieczystej - mogły tu powstać jedynie obiekty sportowe i rekreacyjne. Mimo to deweloper przy ulicy Rydlówka stawia właśnie osiedle, a władze Krakowa chcą zmienić zapisy w umowie wieczystej tak, aby inwestycja mogła powstawać dalej.

Byłe tereny klubu sportowego "Garbarnia": osiedle mieszkaniowe zamiast terenów rekreacyjnych
Fot. Grzegorz Krzywak

Posłuchaj Jana Machowskiego z krakowskiego magistratu

Osiedle mieszkaniowe na byłych terenach KS Garbarnii
%gallery_54603%

Kluczowe pytanie brzmi: jak to się stało, że tereny klubu sportowego trafiły w ręce dewelopera? Wszak zalano betonem atrakcyjne, a do niedawna zielone tereny, które należą do miasta. Wszystko zaczęło się od przekazania tego miejsca - w ramach umowy o użytkowaniu wieczystym "Garbarnii".

"Klub sportowy, by zarobić na swoje potrzeby inwestycyjne i sportowe, odsprzedał tereny deweloperowi. Miał takie prawo, bo użytkowanie wieczyste jest zbywalne. W międzyczasie w 2008 roku uzyskana została decyzja o warunkach zabudowy. Wszystko odbyło się zgodnie z prawem. W oparciu o "wuzetkę" wydane zostało pozwolenie na budowę. Inwestycja jest w trakcie realizacji" - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Jan Machowski z krakowskiego magistratu. 

Umowa o użytkowaniu wieczystym mówi jednak wyraźnie, że mogą tam powstać tylko tereny sportowo-rekracyjne. Dlaczego wobec tego deweloper buduje osiedle mieszkaniowe? "Organ wydający pozwolenie na budowę, czy wcześniej decyzję o warunkach zabudowy, nie może nie wydać decyzji tylko dlatego, że w umowie użytkowania wieczystego wskazano inny cel tego terenu. Wszystko odbywa się więc zgodnie z prawem" - dodaje Jan Machowski. 

Okoliczni mieszkańcy są przerażeni, bo ich życie, zaczyna toczyć się pod "dyktando betonu". "Co chwilę coś budują. Było tu kiedyś pięknie, tyle łąk. Dość tego" - mówią w rozmowie z reporterem Radia Kraków oburzeni mieszkańcy. 

To jednak nie koniec całej sprawy. Władze Krakowa skierowały sprawę do sądu. Doszło do rozmów, bo w czasie procesu deweloper nie mógłby sprzedawać mieszkań. Władze postanowiły zmienić zapisy umowy o użytkowaniu wieczystym, tak aby deweloper nie miał problemów z dokończeniem inwestycji. "W zamian za to deweloper zapłaci miastu kwotę 5 milionów złotych, która wpłynie do budżetu miasta" - mówi Machowski. 

Prawo to jedno, a opinie mieszkańców - to drugie. "To jest trochę nie fair. Nawet nie trochę. To jest w ogóle nie fair" - mówią krakowianie. Co ciekawe, Machowski przyznał, że w Krakowie urzędnicy często nie radzą sobie z dobrze funkcjonującymi deweloperami. "Działamy w oparciu o prawo, które jak widać jest bardziej przychylne deweloperom" - wyjaśnia Jan Machowski. 

W ostatnich latach w Krakowie mówi się, że życie biegnie pod dyktando deweloperów. W tym przypadku - trudno się z tym nie zgodzić, bo jak to możliwe, że na terenach klubu sportowego powstaje osiedle mieszkaniowe, a urzędnicy bezradnie rozkładają ręce?

O komentarz w sprawie zapytaliśmy też dewelopera. W odpowiedzi otrzymaliśmy oświadczenie, a oto jego fragment: "Postanowiliśmy wnieść opłatę za zmianę celu użytkowania wieczystego, mając na uwadze dbałość o zapewnienie ciągłości realizacji inwestycji. Jednocześnie podkreślamy, że nasze stanowisko dotyczące braku zasadności tej opłaty nie uległo zmianie. W dalszym ciągu uważamy bowiem, że miasto, nakładając opłatę za zmianę przeznaczenia działki, działa bez podstawy prawnej. W tym zakresie nie wykluczamy konieczności rozstrzygnięcia sprawy w postępowaniu sądowym". 

(Grzegorz Krzywak/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów