"Zło konieczne" - tak mieszkańcy Małopolski określali podróż prywatnymi busami w ankiecie prowadzonej przez Urząd Marszałkowski. Podrózujący najczęściej narzekali na tłok, brak miejsc siedzących, brak klimatyzacji czy regularnych kursów. Nasi słuchacze zwracali uwagę na te same problemy.
Brakuje miejsc, jest duszno i niewygodnie - to te najbardziej cenzuralne opinie, które wysłali państwo do nas na temat busów w Małopolsce. Busów jest coraz więcej, bo w ruchu międzymiastowym są niemalże bezkonkurencyjne. Na Podhale docierają prawie trzy razy szybciej niż pociąg, z centrum do Wieliczki dwa razy szybciej niż autobus.
Województwo liczy na to, że niedługo busy będą mogły zostać zastąpiony przez sieć kolejową. Na razie usprawnione zostanie jedynie połączenie Balice - Wieliczka. Wciąż jednak zabraknie szybkiego pociągu chociażby na Podhale.
Czytaj także: Małopolscy podróżni narzekają na "błotne dworce"
Czytaj także: Kolej Aglomeracyjna: plany coraz bliżej realizacji?
Posłuchaj wypowiedzi
(Karol Surówka/dw)