Dla kilkudziesięciu złotych zarobku naraził kilkaset osób na niebezpieczeństwo. Mowa o 34-latku z Brzeska, który regularnie kradł elementy torowisk kolejowych.
Do pierwszej kradzieży torów w Brzesku doszło trzy miesiące temu - policja przeszukała wtedy wszystkie okoliczne punkty skupu złomu. W jednym z nich zguba się odnalazła - 240-kilogramowe żeliwne ciężary przykryte były stertą śmieci.
Kilka dni później zatrzymany został 34-latek, podejrzany o dostarczanie do złomowisk kradzionych torów. Postawiono mu w sumie 8 zarzutów. Przed sądem stanie też paser, który odkupywał on niego żeliwne ciężary.
- Zatrzymany paser nie sporządził dokumentów z przyjęcia złomu. Tym sposobem zatajał ich dane - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Krzysztof Łach - Grozi mu do 5 lat więzienia.
Jak dodaje Krzysztof Łach z małopolskiej policji, choć kradzieże torowisk na terenie Brzeska spowodowały ogromne utrudnienia w ruchu pociągów, nie doszło do żadnych poważniejszych wypadków.