Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Bocheńska Kopalnia bez multimedialnej ekspozycji

Od niedzieli turyści nie mogą zobaczyć jednej z największych atrakcji Kopalni Soli w Bochni - podziemnej multimedialnej ekspozycji. Poza tym rewolucja organizacyjna w najstarszej żupie solnej w Polsce przebiega bez problemów dla zwiedzających.

Bocheńska Kopalnia bez multimedialnej ekspozycji
Szyb Sutoris Kopalni Soli Bochnia. Fot. Kamila Mazurek

Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków, pod koniec stycznia Kopalnia zerwała umowę ze spółką Uzdrowisko, która zajmowała się oprowadzaniem turystów po najstarszej żupie solnej w Polsce. Powodem były półroczne długi za dzierżawę podziemnych wyrobisk w wysokości 470 tysięcy złotych oraz 150 tysięcy złotych m.in. za media.



Dlatego od niedzieli obsługą ruchu turystycznego zajmie się sama Kopalnia i jak przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków jej prezes Krzysztof Zięba - "ruch turystyczny odbywa się praktycznie bez przeszkód".



" Wszystko to co jest niezbędne do zapewniania płynnego ruchu turystycznego jest zapewnione. Funkcjonują kasy i sklepik w szybie Campi, a także kiosk z pamiątkami i drobnymi przekąskami na dole w kopalni. Praktycznie rzecz biorąc myślę, że turyści nawet nie odczuli różnicy w ofercie jaka jest proponowana przez kopalnie i w sposobie jej realizowania".


Kopalnia zatrudniła 24 pracowników spółki, którzy zajmowali się obsługą ruchu turystycznego. Będzie także współpracowała z wszystkimi przewodnikami.



Niestety nie obędzie się bez problemów . Jak poinformowała Radio Kraków Wiesława Urban współwłaścicielka spółki Uzdrowisko, do odwołania nie będzie funkcjonowała jedna z największych atrakcji Kopalni Soli w Bochni - podziemna multimedialna ekspozycja . To inwestycja spółki Uzdrowisko, która kosztowała ją 3 miliony 400 tysięcy złotych, z czego dofinansowanie unijne wynosiło 800 tysięcy złotych. I to właśnie ze względu na restrykcyjne wymogi wsparcia europejskiego możliwość uruchomienia trasy w nowej kopalnianej rzeczywistości budzi wątpliwości.



Najważniejszą przeszkodą jest jednak brak porozumienia co do kwoty, którą Kopalnia miałaby płacić spółce za działanie multimedialnej ekspozycji . "Nie będzie działała ponieważ nie doszliśmy do żadnego porozumienia. Propozycja ze strony kopalni jest co najmniej humorystyczna. A my mamy spłaty kredytów zaciągniętych na multimedialną ekspozycji." - powiedziała Radiu Kraków Wiesława Urban, która wraz z mężem jest właścicielem większości udział w spółce Uzdrowisko.



Jak jednak dodała nie wyobraża sobie, żeby popularny element trasy turystycznej miał w ogóle przestać funkcjonować . "To jest cofnięcie kopalni bo sama w sobie jest zbyt mało atrakcyjna żeby ściągała dzisiejszego wymagającego turystę. Bo to nie jest tak: czy multimedialna ekspozycja jest czy jej nie ma to jest wszystko jedno. Ten wzrost przyjeżdżających do 150 tysięcy rocznie nie wziął się znikąd. Na to pracowaliśmy przez 12 lat".



"Jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe działanie bo trasa mogła normalnie funkcjonować mimo braku porozumienia ze spółką" . - powiedział Radiu Kraków prezes Kopalni Soli w Bochni Krzysztof Zięba. Kopalnia zaproponowała spółce umowę trzyletniego opłacenie funkcjonowania trasy pod ziemią plus określoną stawkę czynszu. Spółka nie zgadza się na to. "Ale to nie jest też problem. W dniu dzisiejszym i pewnie w dniach następnych turyści, którzy przyjeżdżają do Nas - dostają w prezencie gratisowy spływ łódką, który też cieszy się bardzo dużą popularnością".



Prezes Zięba podkreśla, że "trasa nie jest też jedyną atrakcją Kopalni Soli w Bochni" działają m.in. przejażdżka podziemną kolejką, łódki, czy też zjeżdżalnia.

Natomiast spółka Uzdrowisko będzie się nadal zajmowała obsługa turystów, którzy będą przyjeżdżali do Bochni na turnusy lecznice
. To spółka ma kontrakt z NFZetem na takie świadczenia. Ceny mogą jednak wzrosnąć chociażby przez to, że spółka będzie musiała przewozić turystów z swoich obiektów przy szybie Sutoris, z którego do niedawna korzystała, na Campi.



Zmiany będą też najprawdopodobniej oznaczały zwolnienia w spółce . Wiesława Urban w rozmowie z Radiem Kraków powiedziała, że może to być nawet o 30 osób (nie licząc około 20, którzy znajdą prace w kopalni). Jak jednak podkreślała na razie to wstępne i ogólne szacunki.

[
]
Bartek Maziarz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie