Wyczyn tygodnia to inicjatywy społeczne, których inicjatorzy próbują walczyć ze smogiem w Krakowie. Oddali Państwo 96 głosów.
Na kolejnych miejscach znalazła się budowa obwodnicy Skawiny (36) i uhonorowanie Władysława Bartoszewskiego (27) ). Blamaż tygodnia to zaniedbany pawilon w krakowskich Azorach - 68 głosów. Kolejne miejsca to zagrożona budowa obwodnic Nowwego Sącza (40) i wycofanie z finansowania in vitro (37).
Obywatelskie inicjatywy krakowian, którzy chcą walczyć ze smogiem, to zdaniem gości Radia Kraków wyczyn tygodnia. W sprawie nominacji do niechlubnego miana blamażu tygodnia goście nie byli zgodni, jednak połowa opowiedziała się za nieporozumieniem w sprawie dofinansowania in vitro przez Samorząd Województwa.
Tym razem o nominacjach Radia Kraków dyskutowali: Wojciech Kozak, Wicemarszałek Małopolski z PSL, Bogusław Kośmider, przewodniczący krakowskiej Rady Miasta i szef PO w Krakowie, Grzegorz Gondek, radny Sejmiku Wojewódzkiego z SLD i Krzysztof Szczerski, poseł PiS.
Oddolne inicjatywy społeczne przeciwko zanieczyszczeniu powietrza w Krakowie, to zdaniem Bogusława Kośmidera działania godne pochwały. - Każdy głos podnoszący sprawę smogu jest ważny, jednak niestety od tego jakość krakowskiego powietrza się nie poprawi - przekonywał Kośmider. Dodał, że magistrat razem z partnerami zewnętrznymi od przyszłego roku zwiększy poziom dofinansowania dla osób, które zdecydują się zmienić domowe paleniska na bardziej przyjazne środowisku. -To mały, ale jednak krok do przodu w tej sprawie - zauważył Kośmider. Dla Krzysztofa Szczerskiego niepokojący jest fakt, że złe powietrze to nie tylko problem aglomeracji krakowskiej. -Niestety zła sytuacja jest również w Zakopanem, czy na Sądecczyźnie - przekonywał Szczerski. Jak zauważył dużo lepsze powietrze jest w Warszawie, czy chociażby na Śląsku, gdzie liczba fabryk jest zdecydowanie większa niż w Krakowie i Małopolsce. Dla Wojciecha Kozaka jednym ze źródeł problemu złego powietrza w Krakowie i Małopolsce jest niska świadomość społeczna. -Ludzie palą w piecach odpadami i albo nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć, że trują siebie i swoich sąsiadów - zwrócił uwagę Kozak. Zdaniem Grzegorza Gondka na jakość powietrza wpływają bezpośrednio m.in. ceny wywozu śmieci. -W mniejszych miejscowościach po podwyżkach cen wywozu odpadów zwykle zmniejsza się liczba worków wrzucanych do śmieciarek - zauważył Gondek. I dodał, że liczba produkowanych odpadów z dnia na dzień nagle się nie zmniejsza, lecz zmienia się sposób ich utylizacji. -Niestety wiele osób decyduje się na palenie w piecach śmieciami nie zwracając uwagi na efekty takiego zachowania - przekonywał Gondek.
Oddając głosy na blamaż tygodnia goście byli podzieleni. Dla Grzegorza Gondka i Wojciecha Kozaka na miano blamażu tygodnia zasługuje zachowanie radnych Małopolskiego Sejmiku z PO, którzy mimo zapowiedzi nie zgłosili do budżetu województwa dofinansowywania zabiegów in vitro. Z kolei Krzysztof Szczerski blamażem nazwał kłopoty Nowego Sącza związane z budową obwodnic miasta. Dla Bogusława Kośmidera na dezaprobatę zasługuje największy krakowski gołębnik, czyli obskurny pawilon handlowy na krakowskich Azorach.
Marcin Kwaśny / kp