Na Poczcie Głównej w Krakowie w kilkunastu kopertach znalezieniono dziś biały proszek. Z tego powodu ewakuowano cały budynek. Kierownictwo krakowskiego Sanepidu, na podstawie wstępnych badań, zapewnia, że to nie był wąglik.
Z analizy podejrzanych przesyłek znalezionych dziś przez pracowników krakowskiej Poczty Głównej wynika, że biały proszek, który wysypał się z 12 listów, to nie wąglik. Listy próbował przesłać nieznany dotąd sprawca.
Substacja dalej jest badana przez krakowski Sanepid. Jeżeli Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologicza wykluczy jakiekolwiek wirusy, specjaliści będą sprawdzali, czy podejrzana substancja to nie narkotyki lub środki wybuchowe.
Tuż przed południem z powodu białego proszku znalezionego w listach ewakuowano cały budynek Poczty Głównej. Początkowo pracujące na miejscu służby informowały, że placówka będzie zamknięta do wieczora, Poczta jednak jest już czynna i można korzystać z jej usług.
Posłuchaj wypowiedzi
(Maciek Skowronek/Karol Surówka/jp)