Czy krakowian czeka głosowanie nad odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego? Działacze Konfederacji przymierzają się do zbiórki podpisów pod wnioskiem o referendum. Oficjalna decyzja w tej sprawie ma zapaść w przyszłym tygodniu.
Przedstawiciele partii nie kryją, że zarządzanie miastem budzi ich sprzeciw. Jak mówił w porannej rozmowie Radia Kraków Bartosz Bocheńczak z Konfederacji, zmiana w magistracie jest konieczna.
- Każdy widzi, co się dzieje w Krakowie. Jest niezadowolenie mieszkańców. Należy zmienić prezydenta. Decyzja, czy Konfederacja wejdzie w obywatelski projekt zbiórki podpisów, nie zapadła - podkreślał.
Zbiórka podpisów to pierwszy krok do rozpisania referendum. Aby do niego doszło, inicjatorzy muszą zebrać poparcie co najmniej 10 procent uprawnionych do głosowania mieszkańców Krakowa.
Bartosz Bocheńczak (Konfederacja) o Donaldzie Trumpie: "Polscy przywódcy powinni się od niego uczyć"