Słowackiemu pilotowi błyskawicznie pomogli górale z Witowa. Z opresji wyszedł cało i zdrowo.
Posłuchaj pilota szybowca
Drahos Sitar słowacki pilot, który lądował awaryjnie w Witowie tłumaczy, że stało się tak przez złe warunki atmosferyczne - szybowiec nie mógł nabrać wysokości.
Słowacki pilot podkreślał, że błyskawicznie pomogli mu górale z Witowa holując jego maszynę do najbliższej drogi, a jego lokując w karczmie. Słowacka ekipa musi teraz specjalną platformą odwieźć szybowiec na lotnisko.
Pilotowi na szczęście nic się nie stało - cało i zdrowo wyszedł z opresji.
Przemysław Bolechowski /kp