Sobota to nie był szczęśliwy dzien dla podróżnych, którzy pociagiem próbowali się dostrać z Warszawy do Krakowa. Aż siedem składów miało opoznienia powyżej 2 godzin. Rekordzista, pociąg "Kościuszko" relacji Warszawa-Krakow spóźnił się 6 i pół godziny...
Opóźnienia były spowodowane zerwaniem trakcji na Centralnej Magistrali Kolejowej w okolicach Skarżyska Kamiennej. Jak powiedział w rozmowie z Radiem Kraków rzecznik PKP PLK Mirosław Siemieniec: awarię udało się usunąć wczesnym popołudniem. Do późnego wieczora kilka składów miało jednak bardzo poważne, nawet kilkugodzinne opóźnienia.
Zuzanna Szopowska z PKP Intercity zapewnia, że pasażerowie opóźnionych pociągów na bieżąco informowani byli o sytuacji. W pociągach rozdawano herbatę i kanapki.
Pasażerowie mogą się teraz ubiegać o zwrot części kosztów przejazdu....
/rnb/