Nieczęsto zdarzają się takie sytuacje, że zawarcie związku małżeńskiego następuje... na szpitalnym oddziale dla kobiet w ciąży. Narzeczeni chcieli się pobrać. Jednak, ze względu na stan zdrowia przyszłej mamy, w najbliższym czasie nie mogliby zrobić tego w tradycyjny sposób.
posłuchaj materiału Teresy Gut
W gabinecie dyrekcji zorganizowano więc salę ślubów. Były życzenia, kwiaty, marsz Mendelssohna i nawet tort.
Jak mówili państwo młodzi stres się skumulował przez nieoczekiwaną sytuację i był większy, niż podczas tradycyjnego ślubu. Ten był zaplanowany, ale panna młoda trafiła do szpitala i zapewne nie opuści go już do porodu. Dzięki temu szpitalnemu ślubowi, dziecko będzie mogło nosić nazwisko taty, bez dodatkowych formalności.
Ewa Nowak ze szpitala Ujastek, która pracuje od 10 lat, nie spotkała się nigdy z takim przypadkiem, a Edmund Olczak, szef krakowskiego USC przypomina, że są dwa rodzaje śłubów udzielanych poza salą USC - to śluby na życzenie, które odbywają się w różnych miejscach, także w bardzo nietypowych, ale też takie, kiedy urzędnik musi pojechać do domu, lub szpitala, ze względu na stan zdrowia jednego z małżonków. Takich przypadków rocznie jest nawet kilkadziesiąt.
Teresa Gut/bp