Bestie wykonane z plastikowych butelek, papieru i kartonu spotkały się u podnóża Wawelu i przeszły, przy akompaniamencie muzyki, na Rynek Główny. Smocze konstrukcje były tworzone zarówno przez uczniów podstawówek, jak i dzieci z przedszkoli. W tym roku motywem przewodnim była kultura morza Śródziemnego, dlatego były stwory jedzące włoską pizzę, ale także noszące na grzbietach egipskie piramidy.
Posłuchaj co mówią twórcy smoków
- Jest to smok składający się z głowy sfinksa i trzech piramid. Smok zrobiony jest ze styropianu, gazet, folii bąbelkowej. Całą konstrukcję przygotowywaliśmy około miesiąca - mówią twórcy smoków.
Jeden ze stworów, o imieniu Piramidek, przywoływał na myśl starożytny Egipt – dzierżył na grzbiecie antyczne budowle faraonów. Inny kojarzył się z Hiszpanią – miał głowę byka, który bierze udział w korridach. Jeszcze inny smok był wykonany z biało-niebieskich balonów. Wśród stworów dało się ujrzeć też takiego, który kojarzył się z kuchnią włoską i był niesiony przez dzieci przebrane w stroje kucharskie.
Najlepsze prace otrzymały nagrody finansowe (Zespół Szkolno-Przedszkolny z Wielmoży, Zespół Szkół i Placówek Specjalnych z Krakowa, Dom Kultury Podgórze, Gminny Ośrodek Kultury, Promocji, Turystyki i Sportu z Bystrej-Sidziny).
W tym roku przemarszowi towarzyszyła muzyka trzech krakowskich zespołów: Sorrir Por Favor!, Capoeira UNICAR Kraków i Krakowskiej Orkiestry Staromiejskiej.
Pod Wawelem pod znakiem smoczej imprezy upłynął cały weekend. Niemal całą sobotę i niedzielę na Bulwarach Wiślanych, niedaleko Smoczej Jamy, odbywał się piknik.
(Teresa Gut/PAP/ko)