Mieszkańcy ryzykują życie przechodząc przez tory, a PKP nie spieszy się z dokończeniem bezpiecznego przejścia. Chodzi o kładkę nad torami w Olkuszu łączącą dworzec z dwoma największymi osiedlami. Teraz kładką można przejść tylko na peron. Droga do osiedla jest zagrodzona barierkami. I nic nie wskazuje na to, że sytuacja szybko się zmieni.
Posłuchaj burmistrza Olkusza
Podczas remontu PKP odświeżyło tylko przejście na peron. Dalej, na największe olkuskie osiedla przez kładkę przejść już nie można. Wejście blokują barierki. Mieszkańcy, aby z osiedla dostać się w okolice dworca muszą korzystać z innej, oddalonej o ponad kilometr kładki. Osoby, które spieszą się na pociąg, łamią przepisy i na perony przechodzą przez tory.
- Nikt się z nami nie liczy. O ile to by było łatwiejsze przejść taką kładką na drugą stronę miasta. - mówi Radiu Kraków jedna z mieszkanek Olkusza.
Posłuchaj mieszkańców Olkusza
W sprawie kładki gmina i kolejarze od kilku miesięcy przerzucają się korespondencją. W tym tygodniu Olkusz otrzymał odpowiedź, że szans na remont nie ma, a obowiązek zapewnienia połączenia osiedli z centrum należy do gminy. "To sytuacja patowa" - mówi Radiu Kraków burmistrz Olkusza, Dariusz Rzepka. - "Nie możemy inwestować w czyjąś własność. Myślę, że w przyszłości porozumiemy się z koleją".
Jak dodaje burmistrz Rzepka, trzeba wypracować jakąś formułę, która pozwoli gminie przeznaczać dotację na nienależącą do niej infrastrukturę. Trzeba będzie też zapewnić środki z budżetu miasta.
(Marek Mędela/ew)