Mieszkańcy Bukowna koło Olkusza mówią otwarcie: tą drogą jeździ się jeszcze gorzej, niż przed remontem. Chodzi o ulicę 1 Maja, na której drogowcy zamontowali trzydzieści progów zwalniających na odcinku niespełna... trzech kilometrów.
"Może i przy przejściach na pieszych powinny być, ale co parę metrów? Tragedia" - kwitują krótko mieszkańcy zapytani przez reporterkę Radia Kraków.
Zdaniem Adriana Suskiego z młodzieżowej rady miejskiej w Bukownie przez zamontowanie tak dużej liczby progów zwalniających osoby podróżujące samochodem rezygnują z przejazdu nowo wyremontowaną drogą i wybierają objazdy. "Przejazd drogą 1 Maja zajmuje 7 minut, drogami równoległymi - 3 minuty. To jasne, którą trasę wybierają mieszkańcy. Jest szybciej i nie naraża się auta na zniszczenie" - komentuje w rozmowie z Radiem Kraków Suski.
Do błędu przyznają się też władze miasta - jak twierdzi Mirosław Gajdziszewski burmistrz Bukowna - na tak krótkim odcinku tyle ograniczników to nie zapewnienie bezpieczeństwa a bezmyślność. "Do sytuacji najprawdopodobniej doprowadziła nadgorliwość projektanta i może nie do końca nasza kontrola, że w końcowym projekcie znalazło się tu aż tyle progów" - tłumaczy burmistrz. I jak dodaje - ta droga od 1 stycznia 2018 roku stanie się drogą gminną. Wtedy zapadnie decyzja, ile progów trzeba będzie usunąć.
Posłuchaj wypowiedzi
(Dominika Baraniec/ew)